Co z protestującymi w Sejmie? Najnowsze informacje i decyzje władz

Olek SzymańskiOlek Szymański11.10.2026
Co z protestującymi w Sejmie? Najnowsze informacje i decyzje władz

Spis treści

  1. „Sami zdecydujemy, czego potrzebujemy” — sedno sporu o realne wsparcie
  2. Rolnicy ze Związku Orka rozpoczynają głodówkę i czekają na rozmowę z premierem
  3. Głodujący rolnicy czekają na wysłuchanie postulatów na najwyższym szczeblu
  4. Posłowie opozycji nocują w Sejmie, okazując solidarność z protestującymi rolnikami
  5. Głodówka trwa, a rolnicy wciąż czekają na rozmowę o Zielonym Ładzie
  6. Ograniczenia spacerów w Sejmie: strażnik pomylił europosła Marka Plurę z protestującym
  7. „Proszę wrócić!” — zaskakująca pomyłka przy wyjściu z Sejmu

Gdy śledzę rozmowy o wsparciu osób z niepełnosprawnościami, widzę, jak łatwo zgubić sedno sporu w nazwach świadczeń. Rząd zaproponował 500 zł na rehabilitację, tymczasem rodzice i opiekunowie protestujący w Sejmie domagali się pieniędzy, które osoba z niepełnosprawnością mogłaby wydać według własnych potrzeb. Dla jednych liczą się usługi i sprzęt, dla drugich — środki na codzienne życie.

Top informacje:
  • Artykuł opisuje dwa odrębne protesty w Sejmie: wcześniejszą akcję osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów oraz protest rolników ze Związku Rolniczego „Orka”.
  • Osoby z niepełnosprawnościami domagały się dodatkowych pieniędzy do samodzielnego wydania, argumentując, że usługi, ulgi i sprzęt nie zastępują gotówki. Rząd proponował m.in. wsparcie na rehabilitację oraz podwyższenie renty socjalnej; protestujący uznawali te rozwiązania za niewystarczające wobec postulatu dodatku.
  • Protest rolników dotyczył przede wszystkim unijnego Zielonego Ładu i przyszłości gospodarstw. Jedenastu członków „Orki” rozpoczęło w Sejmie głodówkę i zapowiedziało jej kontynuowanie do czasu rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem.
  • Tusk oświadczył, że nie planuje spotkania, a wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak wskazywał na zaproszenie rolników do rozmów w ministerstwie i kwestionował zasadność głodówki. Terminu spotkania z premierem nie podano.
  • Protestujących rolników wspierali posłowie opozycji, którzy nocowali w Sejmie, a także Jarosław Kaczyński. Spór obejmował również kwestię tego, czy „Orka” reprezentuje szersze środowisko rolnicze.
  • W artykule przypomniano także ograniczenia spacerów protestujących osób z niepełnosprawnościami i pomyłkę strażnika, który wziął europosła Marka Plurę za uczestnika protestu. Z powodu sytuacji w Sejmie przełożono również posiedzenie Sejmu Dzieci i Młodzieży.

Protest rozpoczął się 18 kwietnia, a opisywanego piątku trwał już dziesiąty dzień. Za zamkniętymi drzwiami spotkali się protestujący, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oraz rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Przed rozmowami Kopcińska przekonywała, że premier Mateusz Morawiecki proponuje 500 zł na rehabilitację osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Z kolei Rafalska podkreślała, że rząd przedstawił konkretny projekt, i apelowała o zakończenie protestu.

Protestujący uznali jednak, że rząd nie spełnił ich głównego postulatu. Iwona Hartwich mówiła o „żywej gotówce” — dodatkowych 500 zł miesięcznie, które można przeznaczyć na przykład na rehabilitację, basen, kino czy inne potrzeby. Jej zdaniem osoba zainteresowana powinna sama decydować o wydatkach, zamiast otrzymywać wsparcie wyłącznie w formie usług lub ulg rzeczowych. Protestujący szacowali, że osoby z niepełnosprawnością miały wówczas do dyspozycji około 900 zł.

„Sami zdecydujemy, czego potrzebujemy” — sedno sporu o realne wsparcie

Rządowy projekt miał pomóc rodzinom zaoszczędzić na domowych wydatkach — Kopcińska mówiła o kwocie 520 zł. Wśród zapowiadanych rozwiązań znalazły się łatwiejszy dostęp do specjalistów bez kolejek, brak limitów na sprzęt rehabilitacyjny oraz bezpłatne pieluchomajtki. Rafalska wyjaśniała, że potrzeby rodzin są różne: jedna może potrzebować więcej pieluchomajtek, inna zaś wydawać więcej na sprzęt czy rehabilitację. Protestujący odpowiadali, że świadczenia rzeczowe nie zastąpią pieniędzy, które trafiają bezpośrednio do portfela.

W trakcie rozmów zmieniał się szczegółowy kształt postulatu. Początkowo protestujący domagali się dodatku w wysokości 500 zł miesięcznie dla dorosłych osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji, bez kryterium dochodowego. Później zaproponowali stopniowe wprowadzanie świadczenia: 300 zł od czerwca 2018 r., 400 zł od stycznia 2019 r. i 500 zł od stycznia 2020 r. W innym wariancie wskazali 500 zł od czerwca 2019 r. Ich kompromisowa propozycja obejmowała pełnoletnie osoby z niepełnosprawnością od urodzenia. Protestujący szacowali, że skorzystałoby z niej 280 tys. osób, a budżet wydałby około 2 mld 100 mln zł.

Drugim głównym postulatem była podwyżka renty socjalnej do poziomu renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Według danych, które przytaczała wówczas minister Rafalska, minimalna emerytura wynosiła 1030 zł, a renta socjalna stanowiła 84 proc. tej kwoty. Rządowy projekt zakładał podniesienie renty z 865,03 zł do 1029,80 zł. Pierwsze czytanie zaplanowano na 7 maja, a nowe przepisy miały wejść w życie 1 września 2018 r., z wyrównaniem od 1 czerwca.

Ponadto Rafalska przedstawiła nową propozycję: docelowo renta socjalna miałaby wynosić 1500 zł. Zaznaczała, że oznaczałoby to nie tylko zrównanie jej z innym świadczeniem, lecz także podwyżkę ponad minimalną rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Protestujący odrzucali jednak argument, że taka zmiana rozwiąże sprawę dodatku. Ich zdaniem podwyżka renty i dodatkowe 500 zł to dwa odrębne postulaty, a wsparcie na rehabilitację nie zapewnia takiej swobody jak gotówka.

Wsparcie na rehabilitację

Tymczasem spór wpływał na codzienność w Sejmie. Protestujący zapowiadali, że mogą spędzić tam majówkę, a Kancelaria Sejmu ograniczyła spacery dwóch osób poruszających się na wózkach, choć wcześniej fizjoterapeuci zalecali im wyjścia na teren zielony. Obostrzenie dotknęło nawet europosła Marka Plurę, który także korzystał z elektrycznego wózka: strażnik pomylił go z uczestnikiem protestu i poprosił, by wrócił do budynku. Ponadto w związku z protestem przełożono na wrzesień coroczne posiedzenie Sejmu Dzieci i Młodzieży, zwykle organizowane 1 czerwca.

Protest w Sejmie

Najmocniej zapamiętałem różnicę między pomocą wyliczoną w projekcie a tą odczuwaną na co dzień. Rząd przekonywał, że proponuje szerokie ułatwienia i konkretne oszczędności, natomiast protestujący mówili wprost: potrzebujemy pieniędzy, o których przeznaczeniu sami zdecydujemy. Dopóki oba podejścia nie spotkały się w jednym rozwiązaniu, kolejne deklaracje i rozmowy nie wystarczały, by zakończyć protest.

Temat Dane i szczegóły Stanowisko lub decyzja
Protest rolników w Sejmie Grupa 11 rolników ze Związku Rolniczego „Orka” rozpoczęła protest w Sejmie w czwartek. Domaga się rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem na temat unijnego Zielonego Ładu. Rolnicy zapowiedzieli kontynuowanie protestu do czasu spotkania z premierem.
Głodówka W poniedziałek Mariusz Borowiak ze Związku „Orka” ogłosił rozpoczęcie strajku głodowego. Jarosław Sachajko relacjonował, że protestujący byli po 4 dniach głodówki i byli wyraźnie zmęczeni. Protestujący podtrzymywali żądanie rozmowy z premierem.
Spotkanie z premierem Donald Tusk powiedział we wtorek, że nie planuje spotkania z protestującymi. Określił ich jako „grupkę” i stwierdził, że nie są reprezentatywni dla polskich rolników. Spotkanie z premierem nie było zaplanowane.
Stanowisko wiceministra rolnictwa Michał Kołodziejczak nie rekomendował premierowi spotkania. Powiedział, że protestujący otrzymali zaproszenie na rozmowy do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Według Kołodziejczaka rolnicy nie chcieli uczestniczyć w dialogu, a głodówka była nieadekwatnym środkiem.
Noclegi posłów opozycji Wśród posłów, którzy spędzali noce w Sejmie z protestującymi, wymieniono Jarosława Sachajkę, Annę Gembicką i Roberta Telusa. Politycy deklarowali solidarność z rolnikami i apelowali do premiera o rozmowę.
Inni politycy wspierający protest Do protestujących przyszedł również Jarosław Kaczyński. W materiale wspomniano także o wcześniejszym wspólnym wyjeździe Roberta Telusa i Beaty Szydło po powiatach województwa łódzkiego. Według relacji sztabu PiS rozmowa dotyczyła m.in. rozdrobnienia organizacji rolniczych i potrzeby ich konsolidacji.
Ocena protestu przez koalicję rządzącą Przedstawiciele partii rządzącej określali protest jako polityczny. Rządzący kwestionowali reprezentatywność protestujących.
Ograniczenia spacerów w Sejmie W opisywanym wcześniej proteście osób z niepełnosprawnościami Kancelaria Sejmu zakazała 2 protestującym poruszającym się na wózkach spacerów na zewnątrz. Wcześniejsze wyjście na teren zielony miało być związane m.in. z rozmową z dziennikarzami. Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka uzasadniał ograniczenie oceną, że spacer nie miał już charakteru zdrowotnego ani bytowego.
Pomyłka dotycząca Marka Plury Europoseł Marek Plura, który poruszał się na elektrycznym wózku, odwiedził protestujących. Strażnik pomylił go z uczestnikiem protestu i polecił mu wrócić do budynku. Poseł Krystyna Szumilas wyjaśniła strażnikowi, że Plura jest europarlamentarzystą i może wchodzić do Sejmu oraz go opuszczać. Według relacji Plury strażnik nie przeprosił.
Konferencja Marka Plury Europoseł zapowiedział konferencję prasową w środę w Parlamencie Europejskim. Tematem miały być ograniczenia i protest trwający w Sejmie.
Posiedzenie Sejmu Dzieci i Młodzieży Coroczne posiedzenie, planowane na 1 czerwca, zostało przełożone na wrzesień. Kancelaria Sejmu wskazała kwestie organizacyjne oraz bezpieczeństwo osób przebywających w budynkach sejmowych.

Rolnicy ze Związku Orka rozpoczynają głodówkę i czekają na rozmowę z premierem

Rolnicy ze Związku Orka stawiają sprawę jasno: rozpoczęli głodówkę w Sejmie i domagają się bezpośredniej rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem. Jedenastu uczestników zapowiada kontynuowanie protestu aż do spotkania. Chcą rozmawiać przede wszystkim o unijnym Zielonym Ładzie i przyszłości gospodarstw, a nie — jak podkreślają — odbyć krótką wizytę polityka.

Premier oświadczył, że nie planuje spotkania, ponieważ jego zdaniem protestujący nie reprezentują ogółu polskich rolników. Jak już tu trafiłeś, sprawdź, jak Lewica chce chronić polską wieś przed skutkami protestów rolników. Podobne stanowisko zajął wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak: uznał głodówkę za nieadekwatną formę protestu i przypomniał, że ministerstwo zapraszało rolników na rozmowy. Protestujący nie ustępują, a ich akcja zaostrzyła polityczny spór o reprezentację wsi i sposób prowadzenia dialogu z rolnikami.

Protestujący domagają się rozmowy bezpośrednio z premierem i zapowiadają, że będą kontynuować głodówkę do spotkania. W centrum sporu pozostają Zielony Ład oraz przyszłość gospodarstw.

Głodujący rolnicy czekają na wysłuchanie postulatów na najwyższym szczeblu

Protestujący rolnicy

Według relacji z Sejmu protest głodowy rozpoczął się w poniedziałek, po tym, jak w czwartek do parlamentu weszło jedenastu członków związku. Protestujących odwiedzali posłowie opozycji: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka i Robert Telus. Niektórzy spędzili z nimi noc. Sachajko opisywał, że po czterech dniach głodówki uczestnicy byli zmęczeni. Wsparcie okazał im także Jarosław Kaczyński, który rozmawiał z nimi o sytuacji w organizacjach rolniczych i potrzebie ich konsolidacji.

Rządzący nazywają protest politycznym, a premier podkreśla, że nie zamierza spotkać się z jego uczestnikami. Rolnicy chcą rozmawiać właśnie z szefem rządu, bo liczą, że wysłucha ich postulatów na najwyższym szczeblu, zamiast ograniczać się do kolejnych zaproszeń i oświadczeń. Na razie nie podano terminu spotkania, dlatego głodówka trwa, a spór o Zielony Ład i reprezentatywność protestujących pozostaje nierozstrzygnięty.

Ciekawostka: protestujący domagają się rozmowy z premierem nie tylko o Zielonym Ładzie, lecz także o przyszłości gospodarstw, podkreślając, że oczekują merytorycznego dialogu, a nie krótkiej wizyty polityka.

Posłowie opozycji nocują w Sejmie, okazując solidarność z protestującymi rolnikami

Rolnicy ze Związku Rolniczego „Orka” kontynuują protest w Sejmie i domagają się rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem o unijnym Zielonym Ładzie. Po rozpoczęciu głodówki zapowiedzieli, że pozostaną w gmachu parlamentu, dopóki do spotkania nie dojdzie. Premier stwierdził, że nie planuje takiej rozmowy, a wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak podważył, czy protestujący reprezentują szersze grono gospodarzy.

W odpowiedzi posłowie opozycji postanowili okazać rolnikom solidarność nie tylko słowami. Jarosław Sachajko, Anna Gembicka i Robert Telus spędzili noc w Sejmie, na korytarzach obok protestujących. Sachajko zwrócił uwagę na widoczne zmęczenie uczestników po kilku dniach głodówki, a zarazem skrytykował premiera za to, że nie znalazł czasu nawet na krótką rozmowę. Z kolei Telus podkreślił, że rolnicy prosili o obecność na miejscu, a nie tylko o deklaracje wsparcia.

Głodówka trwa, a rolnicy wciąż czekają na rozmowę o Zielonym Ładzie

Do protestujących przyszedł również Jarosław Kaczyński i po rozmowie określił ją jako pożyteczną. Jak relacjonował, omawiano między innymi rozdrobnienie organizacji rolniczych, potrzebę ich konsolidacji oraz sposoby skłonienia rządzących do zmiany obecnej polityki. Tymczasem przedstawiciele koalicji rządzącej uznali protest za polityczny. Kołodziejczak twierdził ponadto, że rolnicy dostali zaproszenie na rozmowy w ministerstwie, ale z niego nie skorzystali.

Związek Orka

Wśród tematów i postulatów związanych z protestem wymieniano:

  • rozmowę z premierem Donaldem Tuskiem o unijnym Zielonym Ładzie,
  • wpływ Zielonego Ładu na polskie gospodarstwa,
  • konsolidację rozdrobnionych organizacji rolniczych,
  • zmianę obecnej polityki rządu wobec rolników.

Nocowanie w Sejmie odbieram jako czytelny gest: posłowie chcą pokazać, że poważnie traktują postulaty rolników i nie zostawiają ich samych podczas protestu. Jeżeli masz chwilę, Dowiedz się, jak zostać politykiem w sejmie. Jednocześnie nadal nie rozstrzygnięto, kogo reprezentuje „Orka” ani czy premier powinien spotkać się z jej przedstawicielami. Rolnicy zapowiadają, że będą kontynuować głodówkę, a ich głównym żądaniem pozostaje bezpośrednia rozmowa o wpływie Zielonego Ładu na polskie gospodarstwa.

Ciekawostka: solidarność posłów z protestującymi przybrała bardzo konkretną formę — Jarosław Sachajko, Anna Gembicka i Robert Telus spędzili noc w Sejmie, na korytarzach obok rolników prowadzących głodówkę.

Ograniczenia spacerów w Sejmie: strażnik pomylił europosła Marka Plurę z protestującym

Gdy przeczytałem o ograniczeniach spacerów w Sejmie, najbardziej zaskoczyła mnie historia europosła Marka Plury. Od lat poruszał się na elektrycznym wózku, a do parlamentu przyjechał, by porozmawiać z protestującymi osobami z niepełnosprawnościami i ich rodzicami. Protest trwał już około miesiąca. Jego uczestnicy domagali się między innymi dodatku w wysokości 500 złotych.

W czwartek Kancelaria Sejmu zakazała dwóm protestującym na wózkach wychodzenia na zewnątrz. Wcześniej podczas spaceru rozmawiali między innymi z dziennikarzami przed gmachem. Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka wyjaśniał, że fizjoterapeuci zalecali wyjścia na teren zielony. Jednak jego zdaniem ostatni spacer miał związek raczej z konferencją prasową niż ze zdrowiem lub codziennymi potrzebami protestujących.

„Proszę wrócić!” — zaskakująca pomyłka przy wyjściu z Sejmu

Plura opowiadał, że wychodził z Sejmu z posłanką Krystyną Szumilas, która odprowadzała na spacer jedną z protestujących kobiet. Strażnik zatrzymał obie, bo uznał, że kobieta wykorzystała już przysługujący jej spacer. Chwilę później europoseł wyszedł za drzwi, ale usłyszał: „proszę wrócić!”. Strażnik wziął go za uczestnika protestu i oznajmił, że nie może wychodzić na spacery.

Jak relacjonował Plura, przez moment myślał, że strażnik ostrzega go przed zagrożeniem na zewnątrz. Wtedy Szumilas wyjaśniła, że Plura jest europarlamentarzystą i może swobodnie wchodzić do Sejmu oraz go opuszczać. Strażnik nie skomentował później sprawy ani nie przeprosił. Plura zapowiedział ponadto konferencję prasową w Parlamencie Europejskim, poświęconą protestowi i sytuacji osób, którym ograniczono wyjścia na świeże powietrze.

Ciekawostka: Marek Plura, poruszający się na elektrycznym wózku europarlamentarzysta, został przez strażnika pomylony z protestującym i usłyszał, że nie może opuszczać Sejmu.

Źródła:

  1. https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-protest-niepelnosprawnych-w-sejmie-kolejne-rozmowy,nId,2575274
  2. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kolodziejczak-Nie-rekomenduje-premierowi-spotkania-z-protestujacymi-w-Sejmie-8745043.html
  3. https://www.farmer.pl/fakty/telus-gembicka-i-sachajko-spedzili-noc-z-protestujacymi-w-sejmie-rolnikami,146220.html
  4. https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/gallery.xsp?documentId=43F0776B995D43BCC1258AD0004F6727
  5. https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23419139,posla-na-wozku-pomylono-z-protestujacymi-w-sejmie-uslyszal.html
Tagi:
  • Protest w Sejmie
  • Protestujący rolnicy
  • Związek Orka
  • Wsparcie na rehabilitację
  • Decyzje władz
Ładowanie ocen...

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

W podobnym tonie

Bezwzględna większość w Sejmie – ile mandatów trzeba zdobyć?

Bezwzględna większość w Sejmie – ile mandatów trzeba zdobyć?

W polskim parlamencie, szczególnie w Sejmie, znamy trzy podstawowe rodzaje większości, które umożliwiają podejmowanie decyzji...

Jaka większość w Sejmie? Ile głosów potrzeba do uchwalenia ustawy

Jaka większość w Sejmie? Ile głosów potrzeba do uchwalenia ustawy

W polskim Sejmie funkcjonują różne rodzaje większości, które wpływają na podejmowanie decyzji. Sejm, liczący 460 posłów, wyma...

Jak głosować do Senatu? Zasady, kandydaci i ważne terminy

Jak głosować do Senatu? Zasady, kandydaci i ważne terminy

Wybory do Senatu to ważne wydarzenie, które angażuje wielu obywateli. Każdy z nas ma prawo wziąć w nich udział, a w tym roku ...