Czy PiS przegra wybory w 2026? Sondaże i możliwe scenariusze

Czy PiS przegra wybory w 2026? Sondaże i możliwe scenariusze

Spis treści

  1. Porównanie scenariuszy i czynników mogących wpłynąć na wynik wyborów
  2. Czy PiS przegra wybory w 2026? Dlaczego planowy termin przypada na 2027 rok
  3. Co pokazują październikowe sondaże CBOS o poparciu dla PiS i KO
  4. Jak wyniki Pollstera zmieniają obraz wyścigu między KO a PiS
  5. Czy sondażowe prowadzenie KO oznacza porażkę w wyborach
  6. Jak progi wyborcze mogą wpłynąć na podział mandatów w Sejmie
  7. Czy PiS może odrobić straty i zdobyć większość w Sejmie
  8. Jakie scenariusze koalicyjne mogą zdecydować o tym, kto utworzy rząd
  9. Czy przedterminowe wybory mogą odbyć się już w 2026 roku
  10. Dlaczego pojedynczy sondaż nie przesądza o wyniku wyborów

Czy PiS ma realną szansę przegrać kolejne wybory parlamentarne? To pytanie powraca przy każdym nowym sondażu, ale pojedynczy wynik nie przesądza o rozstrzygnięciu. Dlatego analizuję nie tylko poparcie dla partii, lecz także różnice między badaniami, liczbę niezdecydowanych wyborców, frekwencję oraz szanse ugrupowań na zbudowanie większości. W polskim systemie próg wyborczy — 5 proc. dla partii i 8 proc. dla koalicji — może sprawić, że różnica kilku punktów procentowych całkowicie zmieni podział mandatów.

Top informacje:
  • W 2026 roku nie są planowane wybory parlamentarne — regularny termin przypada na jesień 2027 roku. Wcześniejsze głosowanie jest możliwe tylko w szczególnych okolicznościach.
  • W przywołanym badaniu CBOS KO uzyskała 30,8 proc. poparcia, a PiS 19,6 proc. Wynik jednego sondażu nie przesądza jednak o rezultacie wyborów ani podziale mandatów.
  • PiS może odrobić straty, ale sam wzrost poparcia nie gwarantuje większości. Do samodzielnego rządzenia potrzeba 231 mandatów, a znaczenie mają także frekwencja, rozkład głosów i wyniki mniejszych ugrupowań.
  • Progi wyborcze — 5 proc. dla partii i 8 proc. dla koalicji — oraz metoda d’Hondta mogą znacząco wpłynąć na liczbę mandatów.
  • O tym, kto utworzy rząd, zdecyduje zdolność partii do zdobycia większości i zawarcia porozumienia koalicyjnego, nie tylko to, które ugrupowanie uzyska najwyższy wynik.
  • Szanse PiS i jego rywali mogą zmienić kampania, mobilizacja wyborców, przepływy głosów i wydarzenia polityczne. Wiarygodniejszy obraz sytuacji daje porównanie wielu sondaży i długofalowego trendu.
O wyniku wyborów zdecydują nie tylko sondaże, ale też frekwencja i zdolność partii do zawierania koalicji. Dlatego nawet niewielkie zmiany poparcia mogą mieć duże znaczenie.
Wybory parlamentarne 2026

W artykule omawiam aktualne sondaże i możliwe scenariusze: od samodzielnego zwycięstwa PiS, przez parlament bez wyraźnej większości, aż po koalicję, która odsunęłaby tę partię od władzy. Nie traktuję prognoz jak pewników. Zamiast tego sprawdzam, jak wynik mogą zmienić kampania, mobilizacja wyborców i przepływ głosów między ugrupowaniami. Dzięki temu łatwiej ocenić, czy porażka PiS jest dziś prawdopodobna, czy pozostaje jednym z kilku możliwych wariantów.

Porównanie scenariuszy i czynników mogących wpłynąć na wynik wyborów

Propozycja Najważniejsze informacje Możliwy wpływ na wynik
Czy PiS przegra wybory w 2026? Dlaczego planowy termin przypada na 2027 rok Wybory parlamentarne nie są planowane na 2026 rok. Po głosowaniu w 2023 roku regularny termin kolejnych wyborów przypada na jesień 2027 roku. Wcześniejsze wybory są możliwe tylko w szczególnych okolicznościach. Sondaże z 2026 roku mogą wskazywać trendy, ale nie przesądzą wyniku.
Co pokazują październikowe sondaże CBOS o poparciu dla PiS i KO W badaniu z 4–6 maja 2026 roku KO uzyskała 30,8 proc., PiS 19,6 proc., Konfederacja WiN 15,3 proc., a Konfederacja Korony Polskiej 8,1 proc. Deklarowana frekwencja wyniosła 76,6 proc. KO wyprzedza PiS, ale pojedynczy sondaż nie przesądza o zwycięstwie ani podziale mandatów. Znaczenie mają też niezdecydowani, frekwencja i wyniki mniejszych partii.
Jak wyniki Pollstera zmieniają obraz wyścigu między KO a PiS Ważne są różnica poparcia, zmiana względem poprzedniego badania, błąd pomiaru oraz wyniki mniejszych ugrupowań. Przewaga KO o 1–2 punkty oznacza wyrównany wyścig, a dystans 5–6 punktów utrudnia sytuację PiS. O większości decydują jednak także mandaty i koalicje.
Czy sondażowe prowadzenie KO oznacza porażkę w wyborach Sondażowe prowadzenie nie gwarantuje zwycięstwa. Wynik mogą zmienić frekwencja, przepływy głosów między partiami, kampania i ocena działań rządu. KO może stracić poparcie, a prawica skonsolidować głosy. Kluczowe będą mobilizacja wyborców i zdolność ugrupowań do przekonania elektoratów innych partii.
Jak progi wyborcze mogą wpłynąć na podział mandatów w Sejmie Próg wynosi 5 proc. dla komitetów partyjnych i 8 proc. dla koalicji. Komitety mniejszości narodowych są zwolnione z tego wymogu. W podziale mandatów stosuje się metodę d’Hondta. Głosy oddane na listy poniżej progu nie uczestniczą w podziale mandatów, co może zwiększyć reprezentację ugrupowań, które próg przekroczą.
Czy PiS może odrobić straty i zdobyć większość w Sejmie Do samodzielnej większości potrzeba 231 mandatów. Liczą się ogólnopolskie poparcie, rozkład głosów w 41 okręgach, frekwencja i progi wyborcze. PiS może poprawić wynik, ale zdobycie większości wymaga również korzystnego przełożenia głosów na mandaty oraz utrzymania mobilizacji wyborców.
Jakie scenariusze koalicyjne mogą zdecydować o tym, kto utworzy rząd Możliwe są samodzielne rządy zwycięzcy, koalicja PiS z mniejszymi ugrupowaniami albo porozumienie partii opozycyjnych. Rząd utworzy ten blok, który zdobędzie co najmniej 231 mandatów i porozumie się w sprawie wspólnej polityki. Samo zwycięstwo jednej partii może nie wystarczyć.
Czy przedterminowe wybory mogą odbyć się już w 2026 roku Przedterminowe wybory są możliwe, lecz pozostają scenariuszem zależnym od sytuacji politycznej i decyzji o skróceniu kadencji Sejmu. Wcześniejsze głosowanie mogłoby przynieść korzyść zarówno obecnej koalicji, jak i jej konkurentom. Wynik zależałby m.in. od kryzysu wokół KPO, notowań rządu i układu list.
Dlaczego pojedynczy sondaż nie przesądza o wyniku wyborów Sondaż przedstawia deklaracje badanej grupy w określonym momencie. Na wynik wpływają metodologia, termin badania, niezdecydowani, frekwencja i wydarzenia kampanii. Wiarygodniejszy obraz daje porównanie wielu badań i długofalowego trendu. Niewielkie różnice mogą mieć znaczenie, ale nie dowodzą trwałej zmiany poparcia.

Czy PiS przegra wybory w 2026? Dlaczego planowy termin przypada na 2027 rok

Odpowiedź na pytanie, czy PiS przegra wybory w 2026 roku, jest prosta: na ten rok nie zaplanowano wyborów parlamentarnych, więc partia nie może ich przegrać w zwykłym, konstytucyjnym trybie. Ostatnie wybory do Sejmu i Senatu odbyły się 15 października 2023 roku. Jeżeli ciekawią cię takie treści to sprawdź sondaże i prognozy wyborcze. Ponieważ kadencja parlamentu trwa cztery lata, kolejne wybory powinny odbyć się jesienią 2027 roku. Dokładną datę wyznaczy prezydent, zgodnie z konstytucją.

Wcześniejsze wybory mogłyby odbyć się tylko w szczególnych okolicznościach, na przykład po skróceniu kadencji Sejmu. Sam spadek poparcia w sondażach jednak nie wystarczy, by je przyspieszyć. Dlatego rok 2026 można traktować jako polityczną rozgrzewkę: sondaże, wewnętrzne spory i budowanie koalicji mogą wskazywać, kto zyskuje przewagę, ale nie przesądzą wyniku głosowania w 2027 roku. Oceniając szanse PiS, warto więc analizować nie pojedynczy pomiar, lecz kilkumiesięczny trend, poparcie potencjalnych sojuszników oraz ich zdolność do wspólnego zdobycia większości — 231 mandatów w 460-osobowym Sejmie.

Ciekawostka: wybory parlamentarne nie muszą odbywać się dokładnie w czwartą rocznicę poprzednich — konstytucja wyznacza termin głosowania w określonych ramach, a konkretną datę wskazuje prezydent.

Co pokazują październikowe sondaże CBOS o poparciu dla PiS i KO

Październikowe sondaże CBOS wskazują na wyraźną przewagę KO nad PiS, ale same wyniki nie przesądzają, kto wygra wybory. W badaniu CBOS przeprowadzonym 4–6 maja 2026 r. Koalicja Obywatelska zdobyła 30,8 proc. poparcia — o 1,2 pkt proc. mniej niż w kwietniu. PiS uzyskało 19,6 proc., poprawiając wynik o 1,4 pkt proc. Różnica między ugrupowaniami wyniosła zatem 11,2 pkt proc. Do Sejmu weszłyby również Konfederacja WiN z wynikiem 15,3 proc. oraz Konfederacja Korony Polskiej, którą poparło 8,1 proc. badanych; pozostałe partie nie przekroczyłyby progu. Udział w wyborach zadeklarowało 76,6 proc. ankietowanych, a 11,6 proc. nie wskazało, na kogo zagłosuje.

Sondaże wyborcze PiS i KO

Najważniejsze wyniki badania przedstawiają się następująco:

  • Koalicja Obywatelska — 30,8 proc.
  • PiS — 19,6 proc.
  • Konfederacja WiN — 15,3 proc.
  • Konfederacja Korony Polskiej — 8,1 proc.
  • Deklarowana frekwencja — 76,6 proc.

Do tych liczb podchodzę ostrożnie, ponieważ pojedynczy sondaż pokazuje jedynie chwilowy obraz, a nie przewiduje wyniku wyborów ani podziału mandatów. Warto jednak odnotować, że KO utrzymuje pierwsze miejsce, podczas gdy PiS poprawia notowania w porównaniu z poprzednim miesiącem. Znaczenie mają też wyniki pozostałych ugrupowań oraz to, czy wystartują samodzielnie, czy zawrą porozumienie. W zależności od układu ten sam odsetek głosów może przełożyć się na różną liczbę posłów. CBOS przeprowadził badanie na próbie 1000 dorosłych mieszkańców Polski, korzystając z metod CATI (80 proc.) i CAWI (20 proc.). Ponadto dane o deklarowanej frekwencji i preferencjach partyjnych skorygowano wagą wyborczą.

Ciekawostka: choć KO wyprzedza PiS o 11,2 pkt proc., o układzie sił w Sejmie mogą zdecydować partie balansujące wokół progu wyborczego — ich wynik może wpłynąć na to, jak głosy przełożą się na mandaty.

Jak wyniki Pollstera zmieniają obraz wyścigu między KO a PiS

Wyniki Pollstera mogą wyraźnie zmienić układ sił w wyścigu KO z PiS, jednak pojedynczego pomiaru nie traktuję jak prognozy wyborczej. Liczą się przede wszystkim konkretne dane: poparcie obu partii, różnica w punktach procentowych oraz zmiana względem poprzedniego badania. Gdy KO prowadzi o 1–2 punkty, widzę wyrównany pojedynek, a nie bezpieczną przewagę. Jeśli dystans rośnie do 5–6 punktów, sytuacja PiS staje się znacznie trudniejsza. Warto też sprawdzić, czy zmiana mieści się w granicach błędu pomiaru — zwykle około 2–3 punktów — czy powtarza się w kolejnych sondażach.

Równie ważne jest poparcie mniejszych partii, bo może ono przesądzić o tym, kto zbuduje większość po wyborach. Nawet przewaga KO nad PiS nie zapewnia automatycznie większości w Sejmie, a dobry wynik PiS nie gwarantuje mu możliwości rządzenia. Dlatego wyniki Pollstera traktuję jako sygnał kierunku zmian, nie gotowy werdykt. Ostatecznie liczą się trend widoczny w kilku pomiarach, frekwencja i układ mandatów, a nie tylko nagłówek informujący, kto prowadzi.

Czy sondażowe prowadzenie KO oznacza porażkę w wyborach

Nie — samo prowadzenie KO w sondażach nie oznacza, że PiS przegra wybory. Przed wyborami prezydenckimi w 2025 roku Rafał Trzaskowski uchodził za murowanego faworyta, a mimo to Karol Nawrocki wygrał różnicą niespełna 2 proc. głosów. Co więcej, w drugiej turze aż 34 proc. głosów oddanych na Nawrockiego pochodziło od wyborców Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna. Kandydata PiS poparło 87 proc. elektoratu Mentzena i 93 proc. zwolenników Brauna, podczas gdy Trzaskowski przekonał odpowiednio tylko 13 proc. i 7 proc. Wynik mogą więc przesądzić nie tyle aktualne sondaże, ile frekwencja i przepływy między partiami.

Podział mandatów w Sejmie

Jednocześnie poparcie dla KO może okazać się kruche, jeśli rząd nie przełoży go na odczuwalne efekty. W badaniach i rozmowach wyborcy wskazywali niespełnione obietnice, wolne tempo zmian i zmęczenie skupieniem na rozliczaniu poprzedników. Rząd zniechęcił też część młodych wyborców oraz wyborców Lewicy i Trzeciej Drogi. Z kolei prawica połączyła starszy elektorat PiS z młodszymi, antysystemowymi wyborcami Konfederacji; wśród jej zwolenników poparcie dla radykalnych polityków przekraczało 4 w skali od 1 do 5. Pod koniec 2025 roku KO odzyskała sondażowe prowadzenie i wyprzedzała PiS o kilka punktów, ale równocześnie rosła radykalna prawica, a centrum i mniejsze partie słabły. Dlatego przewagę KO traktowałbym jako dobry sygnał, a nie gwarancję zwycięstwa. Kluczowe będą mobilizacja wyborców, konkretne reformy i to, czy prawica ponownie skonsoliduje głosy.

Jak progi wyborcze mogą wpłynąć na podział mandatów w Sejmie

Analizując sondaże, sprawdzam nie tylko poparcie dla partii, lecz także to, czy przekracza ona próg wyborczy: 5% w przypadku komitetów partyjnych i 8% dla koalicyjnych. Komitet wyborców mniejszości narodowych nie musi spełniać tego wymogu. Ma to znaczenie, ponieważ głosy oddane na listy poniżej progu nie uczestniczą w podziale mandatów. Jeśli więc partia uzyska na przykład 4,9%, jej wyborcy nie będą reprezentowani w Sejmie, a mandaty przypadną ugrupowaniom, które przekroczyły próg.

Poniżej znajdują się najważniejsze informacje o progach wyborczych i podziale mandatów:

  • Komitety partyjne muszą uzyskać co najmniej 5% głosów.
  • Komitety koalicyjne muszą uzyskać co najmniej 8% głosów.
  • Komitet wyborców mniejszości narodowych jest zwolniony z tego wymogu.
  • Metoda d’Hondta może sprzyjać większym komitetom, a jej efekt zależy również od rozkładu głosów w okręgach.

Nawet niewielka różnica może zatem mocno zmienić układ sił. Gdy jedna lista balansuje na granicy 5% lub 8%, a kilka innych odpada, partie, które wejdą do Sejmu, mogą zdobyć więcej mandatów, niż wynikałoby z samego poparcia. Wpływa na to również metoda d’Hondta, stosowana przy podziale miejsc w 41 okręgach. Zwykle sprzyja ona większym komitetom, choć ostateczny wynik zależy od rozkładu głosów w poszczególnych okręgach. Dlatego sondażowe prowadzenie PiS ani jego potencjalnych rywali nie gwarantuje większości. Równie ważne pozostają progi, start w koalicji oraz liczba głosów, które mogą przepaść.

Czy PiS może odrobić straty i zdobyć większość w Sejmie

PiS może odrobić straty, ale sam wzrost poparcia nie wystarczy, by zdobyć większość w Sejmie. Do samodzielnych rządów potrzeba 231 mandatów w 460-osobowej izbie. O wyniku decydują nie tylko ogólnopolski odsetek głosów, lecz także ich rozkład w 41 okręgach i metoda d’Hondta. W praktyce partia musiałaby wyraźnie wyprzedzić konkurentów albo skorzystać ze sprzyjającego układu list i słabszych wyników mniejszych ugrupowań, których głosy mogą nie przełożyć się na mandaty. Dlatego sondaż wskazujący kilkadziesiąt procent poparcia nie przesądza, kto będzie rządził.

Przede wszystkim warto obserwować trwałość tego trendu: czy PiS przyciągnie wyborców spoza lojalnego elektoratu, ograniczy odpływ do innych partii i utrzyma mobilizację w dniu głosowania. Znaczenie będą miały również frekwencja, współpraca lub rywalizacja po stronie opozycji oraz progi wyborcze — 5 proc. dla partii i 8 proc. dla koalicji. Jeśli część list nie przekroczy tych progów, nie weźmie udziału w podziale mandatów. Odrabianie strat jest więc możliwe, jednak zdobycie większości to znacznie trudniejszy scenariusz: wymaga nie tylko poprawy sondaży, lecz także korzystnego przeliczenia głosów na mandaty.

Jakie scenariusze koalicyjne mogą zdecydować o tym, kto utworzy rząd

Sam wynik PiS nie przesądza, kto utworzy rząd — decydują mandaty i to, czy ugrupowania zdobędą większość w 460-osobowym Sejmie. Do zwykłej większości potrzeba 231 posłów, dlatego nawet partia z największym poparciem może nie znaleźć wystarczającej liczby partnerów. Warto rozważyć trzy układy: samodzielne rządy zwycięzcy, koalicję PiS z mniejszymi ugrupowaniami albo porozumienie kilku partii opozycyjnych. Co istotne, różnica kilku punktów procentowych w sondażu może oznaczać kilkanaście mandatów, które często rozstrzygają, kto pierwszy dostanie szansę na utworzenie gabinetu. Jak już tu jesteś, sprawdź, jak dzielone są mandaty do Sejmu.

Największe trudności pojawią się, jeśli żadna ze stron nie zdobędzie 231 mandatów, a potencjalnych koalicjantów podzielą programy lub wykluczą wspólne rządy. Wówczas liczyć się będą nie tylko deklaracje liderów, lecz także wyniki mniejszych komitetów, frekwencja i podział głosów między listami. Próg wyborczy wynosi 5 proc. Coś dla zainteresowanych tą tematyką: sprawdź, czy kredyt 2 proc. pomaga kupującym czy podbija ceny. dla partii i 8 proc. dla koalicji. Dlatego warto śledzić nie tylko sondażowego lidera, ale również prognozowany podział mandatów oraz to, czy potencjalni partnerzy uzgodnią budżet, podatki i politykę wobec Unii Europejskiej. Bez takiego porozumienia zwycięstwo wyborcze może nie wystarczyć do utworzenia stabilnego rządu.

Czy przedterminowe wybory mogą odbyć się już w 2026 roku

Przedterminowe wybory w 2026 roku są możliwe, ale na razie pozostają jedynie scenariuszem. Jak zauważają komentatorzy, decyzja zależy przede wszystkim od Donalda Tuska. Jeśli uzna, że czekanie do regularnego terminu w 2027 roku osłabi Koalicję Obywatelską i pozwoli jej konkurentom urosnąć w siłę, może spróbować wcześniej rozstrzygnąć, kto będzie reprezentował liberalną część sceny politycznej. Rządowi szkodzi kryzys wokół wydatków z KPO: podważa jego główny atut, czyli odblokowanie unijnych pieniędzy, a zamiast obiecanych inwestycji w debacie publicznej pojawiają się jachty i solaria. Ponadto władza ma słabe notowania i niewielu zdecydowanych zwolenników, a Karol Nawrocki skutecznie wykorzystuje wyraźny podział na „lud” i „elity” po swoim zwycięstwie prezydenckim.

Wśród czynników wpływających na rozważania o przedterminowych wyborach można wymienić:

  • kryzys wokół wydatków z KPO i jego wpływ na wizerunek rządu;
  • słabe notowania władzy oraz niewielką liczbę zdecydowanych zwolenników;
  • ryzyko, że konkurenci Koalicji Obywatelskiej zyskają na znaczeniu przed 2027 rokiem;
  • polaryzację polityczną i możliwość pojawienia się nowego lidera lub partii centrum.

Nie zakładam jednak, że wcześniejsze wybory automatycznie pozbawiłyby KO władzy. W hipotetycznym głosowaniu PiS mogłoby zdobyć 30 proc., a Konfederacja 20 proc., co dałoby im szansę na wspólną większość, choć prawicowi wyborcy rozdzieliliby głosy także między inne ugrupowania. Z kolei obecna koalicja mogłaby skorzystać ze wspólnej listy i metody d’Hondta, ale jej wynik pozostaje niepewny. Polska jest niemal równo podzielona: w przywoływanym badaniu poglądy liberalne zadeklarowało 50,5 proc. ankietowanych, a konserwatywne — 49,5 proc.; w 2023 roku proporcje wynosiły 53 do 47. Dlatego wcześniejsze głosowanie postrzegam jako ryzykowną próbę zachowania politycznej inicjatywy. Tym bardziej że w ciągu dwóch lat może pojawić się nowy lider lub partia centrum, a rywalizacja o schedę po Tusku i Jarosławie Kaczyńskim już trwa.

Dlaczego pojedynczy sondaż nie przesądza o wyniku wyborów

Pojedynczy sondaż przypomina fotografię zrobioną w konkretnym momencie, a nie wyrok na przyszłość. Pokazuje deklaracje badanej grupy, nie zaś głosy wszystkich wyborców oddane przy urnach. Dlatego wynik zależy między innymi od terminu badania, frekwencji, doboru próby oraz tego, czy niezdecydowani ostatecznie pójdą głosować. Niewielka różnica potrafi jednak zmienić polityczny obraz sytuacji: w wyborach prezydenckich o zwycięstwie przesądziło niespełna 400 tys. głosów, a kandydatów dzielił około 1 proc. To była porażka, ale nie dowód, że jeden obóz na stałe stracił poparcie — za rok lub dwa dynamika polityczna może wyglądać inaczej.

Poparcie dla partii politycznych

Na rezultat wpływają również kampania, błędy sztabów, polaryzacja, mobilizacja wyborców i nieprzewidziane wydarzenia. W tamtej kampanii wybory stały się w dużej mierze plebiscytem nad rządem Donalda Tuska, a około 250 tys. wyborców lewicy zagłosowało inaczej niż wcześniej. Takie przesunięcia mogą zaważyć na bardzo wyrównanym wyniku, nie muszą jednak oznaczać trwałej zmiany preferencji. Dlatego, zastanawiając się, czy PiS przegra wybory w 2026 roku, analizuję serię badań, ich metodologię i długofalowy trend, zamiast skupiać się na jednym nagłówku. Sondaż pokazuje, gdzie jesteśmy dziś, ale nie przesądza, kto wygra jutro.

Wskazówka: porównując sondaże, sprawdź nie tylko poparcie dla partii, lecz także metodę badania, datę realizacji i odsetek niezdecydowanych — różnice między pracowniami mogą wynikać z metodologii, a nie z nagłego zwrotu wyborców.

Źródła:

  1. https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/komunikat.xsp?documentId=B2C598D56D663824C1258A65005DEB9A
  2. https://cbos.pl/PL/publikacje/flashe_tekst.php?nr=35%2F2026
  3. https://politpro.eu/pl/polska/sondaze-wyborcze/pollster-2026-10-07/wybory-parlamentarne
  4. https://www.prezydent.pl/prawo/konstytucja-rp/rozdzial-iv-sejm-i-senat
  5. https://www.senat.gov.pl/prace/komisje-senackie/przebieg%2C10671%2C1.html
  6. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Tylko-4-partie-w-Sejmie-Oto-najnowszy-sondaz-CBOS-9129389.html
  7. https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26809369,ze-zjednoczonej-opozycji-juz-nikt-sie-nie-smieje-koalicja-276.html
  8. https://krytykapolityczna.pl/kraj/nowy-duopol-obali-ten-system-nowy-raport-sierakowski-sadura-krytyka-polityczna/
  9. https://www.zawszepomorze.pl/artykul/24005,polska-polityka-w-2025-roku-zaczelo-sie-od-wyborczej-goraczki-a-skonczylo-powyborczymi-dreszczami
  10. https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-dwa-scenariusze-dla-donalda-tuska-jeden-to-wczesniejsze-wybo,nId,22175168
Tagi:
  • Wybory parlamentarne 2026
  • Sondaże wyborcze PiS i KO
  • Poparcie dla partii politycznych
  • Podział mandatów w Sejmie
  • Koalicje i tworzenie rządu
Ładowanie ocen...

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

W podobnym tonie

Jak wybiera się prezydenta? Zasady i najważniejsze etapy

Jak wybiera się prezydenta? Zasady i najważniejsze etapy

O urząd Prezydenta Rzeczypospolitej może ubiegać się obywatel polski, który najpóźniej w dniu wyborów ukończy 35 lat. Musi te...

Kiedy kończy się kadencja PiS? Termin wyborów i możliwe scenariusze

Kiedy kończy się kadencja PiS? Termin wyborów i możliwe scenariusze

Jeśli zastanawiasz się, kiedy kończy się kadencja PiS, kluczowa data to 13 listopada 2027 roku. Wtedy upływają cztery lata od...

Jak zagłosować w wyborach parlamentarnych za granicą: terminy, dokumenty i formalności

Jak zagłosować w wyborach parlamentarnych za granicą: terminy, dokumenty i formalności

Planując głosowanie poza Polską, najpierw sprawdzam, czy mam czynne prawo wyborcze: muszę być obywatelem Polski i najpóźniej ...