W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Zwyciężyliśmy

9 lutego 2014

TV Trwam na cyfrowym multipleksie.

Piętnastego lutego 2014 roku Telewizja Trwam rozpoczyna nadawanie na cyfrowym multipleksie. Od tego momentu niemal wszyscy w Polsce będą mogli oglądać katolicką telewizję. Batalia trwała ponad dwa lata. W lipcu 2011 roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odrzuciła wniosek fundacji Lux Veritatis i nikt nie miał wątpliwości, że faktycznym tego powodem nie był brak jakiegoś zaświadczenia, lecz niechęć polityczna, której towarzyszyło lekceważenie. Dyskryminacyjne praktyki Krajowej Rady zmobilizowały wielkie rzesze ludzi w Polsce i za granicą. Pomimo zebrania dwóch i pół miliona podpisów, zorganizowania około dwustu marszów na ulicach polskich miast w obronie Telewizji Trwam, w których wzięły udział setki tysięcy ludzi, kilka osób z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji pozostawało nieugiętych. Każdy jak mógł włączył się do tej akcji. Również my, posłowie do Parlamentu Europejskiego, podjęliśmy działania w Brukseli i Strasburgu. Już w styczniu 2012 roku zwróciłem się z pytaniem pisemnym w sprawie dyskryminacji Telewizji Trwam do Komisji Europejskiej, informując, że decyzja Krajowej Rady "sprzeczna jest z poszanowaniem podstawowych wartości UE, do których należy m.in. zasada niedyskryminacji ze względu na poglądy religijne". W lutym 2012 roku odpowiedzi w imieniu Komisji udzieliła pani Komisarz Neelie Kroes. Rozpoczynała się od zdania, że "Komisja Europejska zawsze wspierała pluralizm w mediach i zwalczała jakiekolwiek objawy dyskryminacji ze względu na przekonania". Piątego czerwca 2012 roku współorganizowałem w Parlamencie Europejskim w Brukseli oficjalne wysłuchanie publiczne (public hearing) zatytułowane "Wolność mediów w Polsce - casus Telewizji Trwam". Na spotkanie to osobiście zaprosiłem Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, który na wstępie naszej rozmowy zapytał, czy Telewizja Trwam jest związana z Radiem Maryja. Gdy potwierdziłem, zapytał zdumiony, czy się nie pomyliłem, przychodząc w tej sprawie do niego - socjalisty. Z uśmiechem odparłem, że choć obaj stoimy na politycznych antypodach, to wiem, że mimo wszystko opowiada się on przeciw dyskryminacji i za wolnością słowa. Skoro tak, to spytał mnie, czy może o tej sprawie za kilka dni porozmawiać z premierem Tuskiem. Chętnie na to przystałem, a sam przewodniczący Schulz na wysłuchanie publiczne przysłał swojego zastępcę Jacka Protasiewicza z Platformy Obywatelskiej. W sprawie Telewizji Trwam rozmawiałem również z Europejskim Rzecznikiem Praw Obywatelskich Nikiforosem Diamandourosem, którego przedstawiciel przybył na wysłuchanie publiczne. Z Polski do Parlamentu Europejskiego 5 czerwca przyjechała grupa szacownych prelegentów na czele z Ojcem Dr Tadeuszem Rydzykiem, Dyrektorem Radia Maryja. Wszystkie wygłoszone referaty ukazały się drukiem w języku polskim i angielskim. Europejskie nagłośnienie sprawy miało swój konkretny wymiar. Wyborcy w Niemczech pisali do swoich europosłów, aby zajęli się w Brukseli dyskryminacją Telewizji Trwam.
Ci z kolei, jak chociażby niemiecka europosłanka CDU Renate Sommer, pisemnie interweniowała w tej sprawie w Komisji Europejskiej. We wrześniu 2012 roku w Warszawie odbył się Marsz "Obudź się Polsko", który zgromadził niezliczone rzesze ludzi. Przed jego rozpoczęciem miałem okazję publicznie odczytać list brytyjskiego europosła, przewodniczącego frakcji Europa Wolności i Demokracji w Parlamencie Europejskim Nigela Farage'a, w którym nawiązał on do wysłuchania publicznego zorganizowanego w sprawie Telewizji Trwam. Twierdził on m.in, że "pomimo wielomilionowej widowni, wieloletniego doświadczenia oraz znakomitej kondycji finansowej" Krajowa Rada blokuje Telewizję Trwam, co, jak zaznaczył, stawia pod znakiem zapytania wolność mediów i demokrację w Polsce. Wszystkie te działania i słowa wynikały z ogromnej determinacji wieluset tysięcy, a nawet milionów ludzi. Ostatecznie zwyciężyliśmy. Mówi się przewrotnie, że sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą. W tym wypadku jednak sentencję tę należy odczytywać dosłownie.

Mirosław Piotrowski