W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Wiosna migrantów

10 kwietnia 2016

Mamy wiosnę, jest coraz cieplej. W tym roku w umiarkowany sposób cieszą się z tego obywatele Unii Europejskiej, za to bardziej szykujący się do podroży migranci. Poprawa warunków atmosferycznych powoduje spodziewany od dawna ruch na trasach migracyjnych. Zdaniem zachodniej prasy, to właśnie w kwietniu ma się rozpocząć prawdziwa wiosna migrantów. Zamknięcie szlaku bałkańskiego doprowadziło do poszukiwania nowych, m.in. przez Morze Śródziemne do Włoch, a także przez Rumunię i Ukrainę do Polski. Reklamują się przemytnicy żądający od trzech do pięciu tysięcy euro za przemycenie migranta. W Internecie znaleźć można stosowne numery telefonów komórkowych. Rządy wielu unijnych krajów próbują się naprędce zabezpieczać. Na początku kwietnia duńskie władze przedłużyły kontrolowanie granicy z Niemcami. Minister obrony Austrii poinformował o zamiarze wysłania wojska na granicę z Włochami celem obrony przed nielegalnymi migrantami. Wprowadzenie nadzwyczajnych środków austriacki minister motywuje także wejściem w życie na początku kwietnia umowy UE-Turcja, obawiając się skutków ubocznych i otwarcia nowego szlaku właśnie przez Morze Śródziemne. Austriacki minister twierdzi, że proponowane przez niego te i inne rozwiązania są dobre także dla Niemiec. Innego zdania jest jednak kanclerz Angela Merkel, która sprzeciwia się jednostronnym inicjatywom poszczególnych państw członkowskich. Uważa, że decyzje dotyczące kwestii migracyjnych powinny być podejmowane wspólnie przez wszystkie kraje członkowskie Unii. Głos pani kanclerz dominuje także w Parlamencie Europejskim.

W tym tygodniu w porządku obrad naszego Parlamentu w Strasburgu debatą priorytetową, czyli najważniejszą będzie właśnie "Sytuacja na Morzu Śródziemnym i potrzeba całościowego podejścia UE do problematyki migracji". Teoretycznie Parlament przyznaje rację pani kanclerz, ale w praktyce model ten nie funkcjonuje.
A wspólne porozumienia, tak jak z Turcją, niebawem przynieść mogą odwrotne skutki. Wszystkie państwa Unii zgodziły się na liberalizację przepisów wizowych dla Turków od czerwca tego roku. Oznacza to, że islamiści nadal będą masowo napływać do Europy, a ich weryfikacja może okazać się fikcją. Już teraz Europa zmaga się z islamskim terroryzmem. Niedawno doświadczyliśmy tego w Brukseli. Po zamachach brukselskie lotnisko nadal normalnie nie funkcjonuje. W minionym tygodniu odkryto, że wśród personelu tego lotniska zatrudnionych było 50 islamistów, którzy w momencie eksplozji ładunków wybuchowych mieli się cieszyć, a nawet wiwatować, choć wówczas ginęli ludzie. Zdaniem belgijskich służb, osoby te sympatyzują z Państwem Islamskim. Posiadały one stosowne przepustki i kody pozwalające nawet na wejście na pokład samolotu i do kokpitu pilotów. Wiele z nich zatrudnionych było przy obsłudze pasażerów, inni także w sklepach i restauracjach na lotnisku. Te 50 osób udało się zidentyfikować, ale co z tymi, które powstrzymały się od zademonstrowania atawistycznej radości, a są również sympatykami Państwa Islamskiego? A tak swoją drogą, to oczami wyobraźni już widzę protesty obrońców praw człowieka i zwolnionych z pracy, którzy dowodzić będą, że nie można bezpodstawnie zwolnić kogoś tylko dlatego, że w czasie pracy na lotnisku miał dobry humor, co notabene miały zarejestrować kamery.

Wiele krajów, nie tylko Belgia, znajduje się od dawna w imigracyjnej pułapce. Efekty są niestety widoczne. Następuje ogromny napływ imigrantów z przeróżnych zakątków świata, którzy się nie integrują, ale i Unia skutecznie rozwodniła najważniejsze wartości, które legły u podłoża naszej kultury - kultury chrześcijańskiej przecież.  Metoda wspólnotowa proponowana przez Unię Europejską jest nie tylko niespójna, co więcej, grozi jej rozpadem. Decydująca będzie więc tegoroczna wiosna migrantów, będzie miała bowiem także wpływ na preferencje społeczeństwa brytyjskiego, które już w czerwcu w referendum opowie się za pozostaniem lub wyjściem z Unii Europejskiej. A jeśli wyjdzie jeden kraj, to unijny projekt zacznie się naprawdę kruszyć.

prof. Mirosław Piotrowski, europoseł