W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Wieczór niezwykłych patriotycznych wzruszeń

9 września 2018

Kościół Rektoralny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej w Lublinie był świadkiem niezwykłego wydarzenia muzycznego. W roku 100 lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, w miejscu historycznym, bowiem w murach świątyni ufundowanej w 1412 roku przez króla Władysława Jagiełłę w podziękowaniu za zwycięstwo grunwaldzkie, odbył się koncert ku czci bohaterów walk o niepodległość naszej Ojczyzny.
Zorganizowany wspólnie przez europosła Mirosława Piotrowskiego i Krzysztofa Żuka, prezydenta  Lublina i jego zastępcę do spraw edukacji - Mariusza Banacha, wpisał się w cykl imprez Roku  100. Lecia Niepodległości Polski.  
Pierwsza odsłona koncertu "Krzyż i Orzeł" miała miejsce w Brukseli w ubiegły wtorek. W Sali Yehudi Menuhina w PE w Brukseli, Bogusław Morka i Orkiestra Kameralna "Alla Viena"  pod kierownictwem profesora Adama Manijaka w towarzystwie dwójki solistów Opery Łódzkiej, zaprezentowała ten wyjątkowy repertuar, którego wysłuchało blisko 200 osób, zaproszonych przez europosła Piotrowskiego gości z Polski i europosłów frakcji EKR.
W ten niedzielny wieczór kościół przy ulicy Narutowicza był wypełniony do ostatniego stojącego miejsca. Znakomity tenor, Bogusław Morka z towarzyszącymi mu nie mniej znakomitymi solistami: Emilią Zielińską - Rutą i Mariuszem - Rutą, wspomagani muzykami tejże orkiestry kameralnej, obdarowali zebranych niezwykłym koncertem z okazji obchodzonej rocznicy. Wspaniałe wykonania pieśni, które są bazą kanonu polskich pieśni patriotycznych wywołało łzy wzruszenia wśród uczestników koncertu. Cudownie zabrzmiały: "Czerwone maki",  "Nadzieja", "Biały krzyż", czy "Orlątko"-  nie wszystkim znana pieśń, bo przez wiele lat "specjalnie zapomniana"  historia młodziutkich obrońców Lwowa. Po koncercie trzeba było postać w naprawdę długiej kolejce, aby zdobyć osobisty podpis tenora na płycie "Krzyż i Orzeł", firmowanej i wymyślonej przez Bogusława Morkę.