W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Węgry kontra Soros

15 października 2017

"To on jest wrogiem Europy!", mówił o George’u Sorosu przemawiający w Parlamencie Europejskim w Brukseli Viktor Orbán. Spór pomiędzy Węgrami, a znanym finansistą nazywanym spekulantem finansowym, trwa od wielu, wielu miesięcy. Premier Węgier publicznie wyznał, że jego kraj nie jest tak silny jak Soros, co nie oznacza, że złoży broń. Ostatnio rozpoczęły się na Węgrzech konsultacje narodowe w sprawie "Planu Sorosa". Plakaty na ulicach, ale i listy, które jak zapowiedział szef kancelarii premiera Węgier, dotrzeć mają do każdej miejscowości. W treści ujawniony został siedmiopunktowy plan, do którego ponoć przyznał się jego pomysłodawca i imiennik. W nim przede wszystkim przedstawił założenie sprowadzania do Europy co najmniej miliona imigrantów rocznie i otworzenia dla nich granic, skłonienia decydentów Unii Europejskiej do obowiązkowej ich relokacji, ze szczególnym uwzględnieniem naszego środkowoeuropejskiego regionu oraz wypłaty 29 tys. euro dla każdego imigranta w każdym państwie członkowskim. Plan przewiduje surowe karanie opierających się krajów, a co najważniejsze, język i kultura europejska mają zejść na plan dalszy. Każdy Węgier będzie miał okazję opowiedzieć się w otrzymanym kwestionariuszu, za lub przeciw takim rozwiązaniom. Viktor Orbán odwołuje się więc do narodu, gdyż jak stwierdził "brukselscy urzędnicy jedzą Sorosowi z ręki", od dawna plan ten realizując.

Sam Soros z brukselskimi kontaktami się nie kryje. Cztery miesiące temu był w Brukseli z wykładem podczas Brukselskiego Forum Ekonomicznego. Na samym początku wystąpienia Soros przypomniał swoją przyjaźń z nieżyjącym już Tommaso Padoa Schioppa, który uważany jest za ojca waluty euro. Był on również członkiem grupy Bilderberg. A tak na marginesie towarzyszką życia przyjaciela Sorosa była Barbara Spinelli, córka komunisty Altiero Spinellego, współtwórcy manifestu z Ventotene, w którym postulował likwidację państw narodowych. Pani Barbara Spinelli obecnie jest europosłanką z ramienia grupy Zjednoczonej Lewicy Europejskiej - Nordyckiej Zielonej Lewicy, czyli komunistów w PE. Wychodząc poza krąg najbliższych znajomych Sorosa przypomnieć wypada ujawnioną rok temu listę 226 europosłów, na których może on liczyć w Parlamencie Europejskim. Sam Soros, któremu zarzuca się działanie na rzecz destrukcji państw narodowych w Unii Europejskiej i zachęcanie do wpuszczania milionów imigrantów twierdzi, że naszej bohaterskiej organizacji z zewnątrz zagraża Putin, a od wewnątrz Kaczyński i Orbán.

Ten ostatni uważa, że obywateli Węgier nie można traktować "jak idiotów", czyli uznać, że kryzys, z którym mamy do czynienia "dzieje się przez przypadek". To już kolejna odsłona walki z Sorosem na Węgrzech. Wcześniej ujawniono, że poprzez swoje organizacje pozarządowe, a także, jak określił to brytyjski europoseł „propagandową  machinę Sorosa, zakamuflowaną jako uniwersytet”, instrumentalnie działa on na rzecz destrukcji tegoż państwa. Dlatego na ulicach Budapesztu pojawiły się plakaty z uśmiechniętą twarzą finansisty, podpisane "Nie pozwólmy aby Soros śmiał się ostatni".

Reakcja drugiej strony była mocna. Od pohukiwań Komisji Europejskiej, przez debatę w Parlamencie Europejskim w sprawie Węgier, aż do zarzutów o antysemityzm. George Soros jest bowiem urodzonym przed wojną w Budapeszcie węgierskim Żydem, który wyemigrował do USA i dorobił się fortuny. Podczas konfliktu z Węgrami zarzut antysemityzmu podtrzymał ambasador Izraela w Budapeszcie, ale zdyscyplinował go i co więcej osobiście po stronie Orbána stanął premier Izraela Benjamin Netanyahu.
Na jego osobiste żądanie izraelski MSZ nakazał wycofać oświadczenie ambasadora o antysemityzmie oraz zamieścił własne krytykujące amerykańskiego miliardera. Napisano w nim, że George Soros "nieustannie podważał demokratycznie wybrane rządy Izraela, finansując organizacje, które znieważają państwo żydowskie i starają się zaprzeczyć jego prawu do samoobrony". Niebawem premier Netanyahu spotkał się z premierem Orbánem, co odczytane zostało jako dyplomatyczne wsparcie. Premier Netanyahu spotkał się także z premierami Polski, Czech i Słowacji, czyli Grupy Wyszehradzkiej. To państwa, które nie akceptują polityki migracyjnej Brukseli.  Nie tylko one zresztą. Problemy mają Austria, Dania, Szwecja, Hiszpania i inne. Tam jednak z polityką migracyjną bardziej kojarzy się kanclerz Angela Merkel, a nie George Soros. Czy zatem Węgry odkrywając tzw. "Plan Sorosa" przed własnymi obywatelami nie doprowadzą do zdemaskowania go w całej Unii Europejskiej?

Mirosław Piotrowski