W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Wartości chrześcijańskie w UE w Jarosławiu

22 czerwca 2019

 [mk220228_new.jpg]

Podczas spotkania promującego książkę „Widziane z Brukseli” europoseł Mirosław Piotrowski nawiązując do ostatniego, wydanego przez frakcję EKR tomu, podsumował swoje trzy kadencje w Parlamencie Europejskim.

Wchodząc piętnaście lat temu do Parlamentu Europejskiego spodziewałem się, że będziemy rozstrzygać sprawy wielkie – ważne dla Europy, istotne dla Polski. Szybko okazało się, że unijna machina biurokratyczna  nie do końca służy tym szczytnym celom.

 

Tropiąc i nagłaśniając unijne absurdy zacząłem zdawać sobie sprawę, że nawet najgłupsze ustawy zawsze komuś są potrzebne. Służą do zarobienia pieniędzy, wywalczeniu dopłat, forsowaniu zapisów korzystnych dla silnych krajów i wielkich europejskich korporacji

 

Profesor jako przykład podał świetlówki, które zgodnie z dyrektywą unijna zastąpiły klasyczne żarówki.

- Pod hasłem ekologiczności i oszczędności energii wycofano klasyczne żarówki, które były tanie. Czy lubimy światło świetlówek czy nie, musimy je kupować. Czyli zapłacić za sukces finansowy firm, które jako pierwsze zaczęły je wprowadzać na rynek. W skali Europy były to ogromne pieniądze.

Profesor wspomina jedno z pierwszych rozczarowań, jakim był zapis dotyczący obchodów zakończenia II Wojny Światowej.

- Co do daty zakończenia wszyscy byli zgodni, w dokumencie zapisano dzień podpisania aktu kapitulacji. Gdy się okazało, że nie ma daty wybuchu wojny i polscy eurodeputowani zagłosowali za wpisaniem dnia 1 września 1939 roku zaczęła się dyskusja. - Pierwszy Września według wielu, to subiektywna opinia Polaków. Według niektórych europosłów konflikt zaczął być „ światowy”, gdy Niemcy napadli na ZSRR. Inni twierdzili, że dopiero, gdy Amerykanie przystąpili do wojny, jeszcze inni, że wojna zaczęła się w chwili, gdy Hitler zajął Austrię i Czechosłowację. Koniec końców w rezolucji nie wpisano żadnej daty.

 Moja pierwsza rada dla przyjeżdżających do PE -  niczemu się nie dziwić

 

Profesor Piotrowski odniósł się także do Ostatniego spotkania frakcji EKR w Neapolu, gdzie znaleźli się nowi i starzy europosłowie.

W przygotowanym dokumencie „Możliwe priorytety polityczne i ustawodawcze na nową kadencję”, określającym zadania frakcji, gdzie liczebną przewagę będą mieli posłowie z Polski , w tej deklaracji programowej nie ma ani jednego słowa o tym, o co obiecali wyborcom walczyć ich wybrańcy. Nie mam nic z haseł, które zawłaszczyli i pod którymi poszli prosić wyborców o poparcie. Nie ma ani słowa o chrześcijańskich wartościach. Ani słowa o o ochronie życia, obronie tradycyjnych wartości rodzinnych, powrocie do chrześcijańskiego dziedzictwa. Nie ma nacisku na ochronę chrześcijan prześladowanych za wiarę

Profesor Piotrowski uważa, że opuszczeniu Unii nie jest dobrym wyjściem dla Polski. 

- Trzeba się organizować, naciskać, przypominać posłom co obiecali wyborcom. Trzeba ich skłonić do tego aby walczyli o Polskę w Europie. O jej interesy i o duchowe potrzeby Polaków, o które obiecali występować. Polska jest związana z Europą chrześcijańskimi korzeniami. I do tego dziedzictwa należy się odwoływać.

Anglicy wychodzą, bo uważają, że Unii nie da się zreformować. Uważam, że warto zawalczyć o normalność Europy, normalność opartą na wartościach. Jeśli to się nie uda, Unia Europejska w końcu się rozpadnie