W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

W UE nie ma chętnych, żeby nakładać na Polskę sankcje

7 listopada 2017

 Profesor Mirosław Piotrowski [dsc_0976a.jpg]

 

Fransowi Timmermansowi nie pozostaje nic innego jak bić pianę i wprowadzać w błąd obywateli Unii Europejskiej; nie ma chętnych, aby na Polskę nakładać sankcje – powiedział prof. Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego. Polityk był gościem wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja; http://www.radiomaryja.pl/multimedia/pe-odbyla-sie-kolejna-debata-temat-praworzadnosci-polsce/

 

Prof. Mirosław Piotrowski – komentując m.in. poniedziałkowe posiedzenie komisji sprawiedliwości Parlamentu Europejskiego – wskazał, że „to nie cała Unia Europejska, ale decydenci, którzy mają większość” odpowiadają za nierówne traktowanie Polski w instytucjach europejskich.

Politycy z Europejskiej Partii Ludowej, socjaliści i jeszcze liberałowie (…) – tym środowiskom po prostu nie podoba się polski rząd, nie podoba się polska rządząca prawicowa formacja polityczna. Wykorzystywali – i będą wykorzystywać – każdą nadarzającą się okazję, aby to zademonstrować. Jedną z takich demonstracji można było obserwować wczoraj (…) na komisji LIBE, czyli Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych

Nawiązując do wczorajszego wystąpienia wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa na posiedzeniu komisji sprawiedliwości w PE, prof. Piotrowski ocenił, że takie ataki na stronę Polską mają na celu „podgrzewanie nastrojów na forum Unii Europejskiej”.

Nie jest tajemnicą, że do największej grupy, EPP (Europejska Partia Ludowa – red.) należą europosłowie Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale zwłaszcza tym pierwszym zależy na tym, żeby ciągle podgrzewać sytuację. I znaleźli odpowiednią osobę (…). Timmermans, który był politykiem – jak sądzę jeszcze jest – Partii Pracy, czyli należącej do tego nurtu socjalistycznego, liberalnego – to on przejął pałeczkę, aby Polskę „karcić” na forum Unii Europejskiejpowiedział eurodeputowany zaznaczając, że poniedziałkowe spotkanie nie ma „absolutnie żadnego znaczenia” i „nie przebija się w mediach zachodnich”

Eurodeputowany dodał, że trzeba podkreślić, iż debat dotyczących Polski w Parlamencie Europejskim było już kilka, ale nic one nie wnoszą. Przed panem Timmermansem stoi mur – nie ma chętnych do nakładania sankcji na Polskę – przekonywał Mirosław Piotrowski.

Powinno się albo zaniechać dalszych działań ze strony UE, albo po prostu pójść drogą uruchomienia tego słynnego artykułu 7., czyli sankcji. Ale jak sam pan Timmermans przyznał, gdyby zgłosił się do Rady Europejskiej z wnioskiem o sankcje, to stałby się (…) „jednodniowym bohaterem”. To znaczy: nie ma chętnych, aby na Polskę nakładać sankcje. Wobec tego przed panem Timmermansem jest mur, jest szlaban. Nie pozostaje mu nic innego jak bić pianę i wprowadzać w błąd obywateli Unii Europejskiej