W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Upływa rok 2013

29 grudnia 2013

Prof. Mirosław Piotrowski podsumowuje wybrane działania unijnych instytucji w roku 2013.

To już dziesiąty rok Polski w Unii Europejskiej, Unii która się zmienia. Zmiany dotyczyły także mijającego roku 2013. W pierwszej połowie roku prezydencję w Radzie Unii Europejskiej sprawowała Irlandia, a w drugiej połowie Litwa. Rok 2013 Komisja Europejska oficjalnie ogłosiła "Europejskim Rokiem Obywateli", bo to obywatele, jak stwierdziła, są najważniejsi w europejskim projekcie. W tym roku Francuzi, czyli także obywatele Unii Europejskiej, protestowali przeciwko legalizacji tzw. małżeństw tej samej płci oraz adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Odbył się też marsz w Paryżu dla życia i rodziny. W mijającym roku obywatele Unii Europejskiej zebrali prawie dwa miliony podpisów pod Europejską Inicjatywą Obywatelską "Jeden z Nas", mającą na celu ochronę ludzkiego życia od chwili poczęcia oraz zakaz eksperymentowania na ludzkich embrionach i skierowali te podpisy do Komisji Europejskiej. W przyszłym roku Komisja musi zorganizować wysłuchanie publiczne w Parlamencie Europejskim w tej sprawie. W tym roku w Parlamencie Europejskim odbywało się wiele spotkań, na które przybywały zacne osoby. We wrześniu w Parlamencie Europejskim zorganizowałem wystawę dotyczącą źródeł geotermalnych, w szczególności toruńskiej geotermii.  Przybył na nią o. dr Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja i animator projektu geotermalnego. Wcześniej zaprosiłem do Parlamentu Europejskiego delegację Katolickiego Tygodnika Niedziela, której przewodniczył ks. infułat Ireneusz Skubiś. W lipcu nastąpiło kolejne rozszerzenie Unii Europejskiej, która przyjęła do swojego grona Chorwację. Unia liczy więc teraz 28 krajów członkowskich. Miniony rok w Parlamencie Europejskim zdominowała debata budżetowa. W lutym podczas szczytu Rady Europejskiej liderzy unijnych krajów przyjęli siedmioletni budżet Unii na lata 2014-2020. Miesiąc później w marcu Parlament Europejski przyjmując stosowną rezolucję odrzucił porozumienie w tej sprawie. Rozpoczęły się przepychanki, a spór dotyczył załatania tegorocznej dziury budżetowej w wysokości ponad 11 miliardów euro. Po burzliwych negocjacjach państwa członkowskie w tym Polska zgodziły się dołożyć do tegorocznego deficytu (Polska 300 milionów euro). W listopadzie PE zatwierdził Wieloletnie Ramy Finansowe. Według wyliczeń polskiego rządu Polska może otrzymać około 106 miliardów euro w przeciągu siedmiu lat. Od tego jednak należy odjąć naszą ogromną składkę, a także fundusze, które nie zostaną wykorzystane. W kończącej się perspektywie finansowej Polska na modernizację kolei otrzymała 5 miliardów euro. Wykorzystała do tej pory około 17%. Mamy czas do końca grudnia tego roku i już wiadomo, że przepadnie ogromna kwota, prawdopodobnie trzy, cztery miliardy euro. Środki unijne, które pochodzą de facto z naszych składek, należy wydawać roztropnie. W listopadzie tego roku Europejski Trybunał Obrachunkowy ogłosił raport, z którego wynikało, że blisko 5% środków ubiegłorocznego budżetu Unii wydatkowano w sposób nieprawidłowy. Komisja Europejska zdaje się tym niezbyt przejmować. Nadal tworzy tak niezbędne dla każdego z nas europejskie projekty jak chociażby instrukcje spłukiwania wody w toaletach i pisuarach. To sprawa nowa, której nie zdążyła jeszcze nagrodzić kapituła zorganizowanego przeze mnie konkursu na największy absurd prawny UE. W mijającym roku pierwsze miejsce przyznano wydarzeniu, które zaobserwowano w Parlamencie Europejskim. Otóż podczas głosowania na Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego nad wyjątkiem w prawach autorskich okazało się, że frekwencja wyniosła 113% europosłów. Nagrodzono także unijną instrukcję schodzenia po drabinie i wielostronicową instrukcję użytkowania kaloszy. Wyróżniliśmy ogłoszenie przez Komisję Europejską przetargu na projekt naukowy mający na celu zjadanie owadów, między innymi koników polnych i szarańczy, którego oficjalnym celem było zbadanie wszystkich aspektów wykorzystania insektów, jako potencjalnego źródła żywności. Na projekt ten Komisja zamierzała przeznaczyć 3 miliony euro.  Niestety fiaskiem zakończyła się aktywność Komisji Europejskiej zmierzająca do zahamowania wzrostu bezrobocia. Według Eurostatu bezrobocie średnio w tym roku wzrosło do 12%, a najwyższe było w krajach, które przyjęły walutę euro. W niektórych krajach południowych Unii bezrobocie wśród ludzi młodych wyniosło ponad 50%. W Polsce odnotowano w tym roku najwyższy wskaźnik emigracji. Według danych GUS-u z Polski wyjechało ponad dwa miliony ludzi. Na finiszu tego roku na plan pierwszy wysunęła się sprawa Ukrainy, która nie podpisała umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Było to wypadkową polityki nie tylko całej Unii, ale przede wszystkim jej głównego lidera, Niemiec i kanclerz Angeli Merkel. W Niemczech powstał nowy rząd na bazie wielkiej koalicji, która oprócz spraw wewnątrzniemieckich uzgadniała także politykę ogólnoeuropejską. Podobno porozumiano się już co do obsady personalnej stanowiska szefa Komisji Europejskiej. Zbliżający się Nowy Rok pokaże jakie miejsce w polityce tej przypadnie Polsce. Według polskiego przysłowia "gdy Nowy Rok nastaje, każdemu ochoty dodaje". W nadchodzącym Nowym 2014 Roku życzę wszystkim Państwu zdrowia, nadziei i pomyślności oraz ochoty do dalszej roztropnej troski o dobro wspólne w Polsce, Europie i na świecie.
M. Piotrowski



Kategorie: Polityka,
Tagi: pe, ke, UE,