W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Unijne świętowanie

12 maja 2013

O wyścigu w ustanawianiu europejskich świąt.

Miesiąc maj kojarzony jest w Brukseli z unijnym świętowaniem. Hucznie świętuje się 9 maja jako oficjalną rocznicę powstania Unii Europejskiej. To właśnie w tym dniu w 1950 roku ówczesny minister spraw zagranicznych Francji Robert Schuman zainicjował połączenie francuskiej i niemieckiej produkcji węgla i stali. Rok przed "Deklaracją Schumana", 5 maja 1949 roku ustanowiono Radę Europy - organ odrębny od Unii Europejskiej. Od 1964 roku 5 maja obchodzony jest jako Dzień Europy, a także jako Dzień Tolerancji, Praw Człowieka i Integracji Europejskiej. W Polsce i dziewięciu innych krajach członkowskich Unii, 1 maja świętuje się jako rocznicę przystąpienia do Unii Europejskiej. Obserwujemy swoistą bitwę na daty. Dziewiąty maja obchodzony przez kilkadziesiąt lat jako Dzień Zwycięstwa i zakończenia II wojny światowej wypierany jest przez Dzień Schumana, a 1 maja, fetowany szczególnie w krajach bloku komunistycznego jako Święto Pracy, wypierany jest przez jubileusz największego rozszerzenia w historii Unii Europejskiej. Ostatnio prezydent Polski Bronisław Komorowski na zorganizowanym Pikniku Europejskim stwierdził "Pierwszy maja był kiedyś obowiązkowym świętem związanym z komunistycznym reżimem. Dziś i w przyszłości to święto związane z członkowstwem Polski w Unii Europejskiej". Nie są to jedyne rocznicowe i świąteczne batalie, które budzą sprzeciw i kontrowersje wśród mieszkańców zjednoczonej Europy. Europy, która walcząc o swoje konstytucyjne święta, często zapomina i lekceważy święta związane z jej tożsamością - tożsamością chrześcijańską. Trzy lata temu Komisja Europejska wydała kalendarz uczniowski na rok szkolny 2010/2011 we wszystkich językach Unii w nakładzie 3 milionów egzemplarzy. Widnieją w nim różne święta hinduskie, muzułmańskie, żydowskie, a także święta sikhów, a nawet walentynki i Halloween. Co osobliwe, nie zaznaczono tam ani jednego święta chrześcijańskiego, jak Boże Narodzenie, Wielkanoc czy Wszystkich Świętych. Skutkowało to wieloma protestami organizacji katolickich i poszczególnych osób niemal w całej Europie. Listy oburzenia w tej sprawie przesyłano do ówczesnego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka i stojącego do dziś na czele Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso. Jako ciekawostkę dodać można, że przedmowę do polskiej edycji tego kalendarza napisał polski komisarz Janusz Lewandowski, a patronat honorowy objęło Ministerstwo Edukacji Narodowej. Pominięcie świąt chrześcijańskich w unijnym kalendarzu arcybiskup Paryża określił mianem "zamachu na przekonania francuskich chrześcijan, sprzecznego z unijnym prawodawstwem". Stwierdził, że jest to akt skandaliczny i domagał się naprawy szkód moralnych. Proboszcz parafii ewangelickiej w Szczyrku w liście do Jerzego Buzka napisał: "Bez świąt chrześcijańskich, takich jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie jakiegokolwiek kalendarza europejskiego". W odpowiedzi na te protesty Komisja Europejska stwierdziła beztrosko, że "kalendarz nie może zawierać informacji o wszystkich świętach religijnych wszystkich religii". Wielkie emocje i protesty ludzi pod koniec ubiegłego roku wzbudziła decyzja władz miasta Brukseli, nazywanego przecież sercem Europy, by zrezygnować z postawienia bożonarodzeniowej choinki na rynku głównym, łamiąc tym samym wieloletnią tradycję. Tradycyjną choinkę zastąpiono dziwną konstrukcją świetlną. O zamianę tę oskarżono przedstawicieli wspólnoty muzułmańskiej, z którymi coraz bardziej liczą się nie tylko brukselskie samorządy. Socjalistyczni radni Brukseli twierdzili, że celem zastąpienia choinki konstrukcją świecących prostopadłościanów jest pokazanie "awangardowego charakteru Brukseli poprzez zmieszanie tradycji z nowoczesnością". Można się zastanawiać, czy tak w praktyce wyglądać ma realizowanie sztandarowego hasła Unii Europejskiej "jedność w różnorodności". Ciekawe, jak długo jeszcze w majowym unijnym świętowaniu znajdzie się miejsce na chrześcijańskie święto Wniebowstąpienia czy Zesłania Ducha Świętego. Na szczęście w Polsce możemy przynajmniej swobodnie śpiewać: "chwalcie łąki umajone".

M. Piotrowski