W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Trudny ten rozwód

4 października 2017

[zrzut_ekranu_2017-10-04_07.37.jpg]

 

Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której krytycznie ocenia dotychczasowe rozmowy o Brexicie. Według europosłów rozmowy nie przyniosły wystarczającego postępu. Oznacza to negatywną opinię w sprawie przejścia do drugiej fazy negocjacji.

Profesor Mrosław Piotrowski o braku postępów w negocjacjach rozwodowych UE i Wielkiej Brytanii dla Telewizji Trwam:

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/informacje-03-10-2017-20-00/

 

 

Parlament Europejski poparł ogromną większością rezolucję. 557 posłów opowiedziało się za jej przyjęciem. Celem tego jest zasadniczo poniżenie Wielkiej Brytanii, abyśmy uklękli. Aby przystać na cały szereg ustępstw zanim w ogóle zaczęli z nami rozmawiać na temat umowy handlowej. Uważam, że negocjacje pomiędzy Komisją Europejską a brytyjskim rządem będą się ciągnęły. Zaczynam myśleć, że tracimy tutaj czas

Stanowisko Parlamentu Europejskiego, które zyskało poparcie zdecydowanej większości eurodeputowanych, wyszydzone przez Nigela Farage'a - wypowiedź powyżej, zostało skrytykowane także przez Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należą rządzący w Wielkiej Brytanii torysi, a także prof. Mirosław Piotrowski.

 

Przegłosowana dzisiaj rezolucja ws. negocjacji brexitowych jest dowodem na to, że UE stawia się w kontrze, powiem więcej – w konflikcie z Wielką Brytanią. Przygotowana rezolucja nie była sygnowana i popierana przez dwie formacje, w których jest Nigel Farage, ojciec brexitu, a także Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, gdzie są konserwatyści rządzący partii Wielkiej Brytanii. To źle wróży na przyszłość