W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Prof. Mirosław Piotrowski: Po naciskach totalnej opozycji TS UE może zająć się sprawą SN w trybie pilnym

29 sierpnia 2018

Komentarz prof. Mirosława Piotrowskiego dla portalu wpolityce

[odi1l3vfms9jy18wntmyzs9wlziwmtgvmdgvmjgvodi1lzm2mc85nje2zgewotzizta0n2iyote3nwrkmdm3n2nmnwfhyy5qcgvn.jpeg]

Sądzę, że do wydania wyroku przez Trybunał Sprawiedliwości UE zostało jeszcze trochę czasu. W procedurze, którą może podjąć Trybunał Sprawiedliwości UE przewiduje się różne etapy. W zależności od tego, czy będzie to tryb przyśpieszony czy zwykły, to procedura według specjalistów może potrwać kilka miesięcy — mówi portalowi wPolityce.pl prof. Mirosław Piotrowski poseł do Parlamentu Europejskiego.

Niewykluczone, że przedstawiciele polskich władz zażądają wysłuchania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Być może dojdzie do wycofania pewnych aspektów. To, co podnosi obecnie pan premier Mateusz Morawiecki, który obliczył, że ponad 50 spraw jest przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, są to sprawy dotyczące wielu krajów, m.in. Francji, Włoch, Niemiec — ocenia Mirosław Piotrowski.

Trybunał może jednak pod naciskami tzw. totalnej opozycji zająć się sprawą Sądu Najwyższego w trybie pilnym.

Ale podejrzewam, że poprzez ich naciski. TSUE może zdecydować, że będzie to tryb pilny. A nawet niektórzy spodziewają się, że Trybunał zechce złożyć zabezpieczenie procesowe takie jak w przypadku Puszczy Białowieskiej — podkreśla.

Sprawa portugalska ciągnęła się przez długi czas i Komisja Europejska, która wnosiła o ukaranie Portugalii dwa lata korespondowała z tamtejszym rządem — przypomina i dodaje, że ewentualny nagły pośpiech Trybunał Sprawiedliwości UE może wynikać z nacisków politycznych.

Polityk przypomina, że Unia Europejska nie może ingerować w polskie prawo krajowe na podstawie przepisów Karty Praw Podstawowych, o której interpretację Sąd Najwyższy się zwraca.

To będzie dosyć ciekawy casus w przypadku prawodawstwa unijnego. Sąd Najwyższy wydał postanowienie i skierował pięć pytań do Trybunału Sprawiedliwości UE, chcąc uzyskać odpowiedź czy działania podjęte w Polsce są m.in. zgodne z art. 47 i 21 Karty Praw Podstawowych i jak należy je interpretować. Przecież doskonale wiemy, że Polska i Wielka Brytania na zasadzie opt-out wyłączyły się spod jurysdykcji działania Karty Praw Podstawowych wprost. Ale są kręgi w Polsce, które chciałyby wprowadzić tylnymi drzwiami to, co zablokował śp. prezydent Lech Kaczyński, czyli KPP. Myślę, że ewentualne orzeczenie TSUE będzie ciekawą lekturą nie tylko dla polityków, ale i osób zajmujących się prawem europejskim