W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Pożegnania, powitania...

7 czerwca 2015

Felieton prof. Mirosława Piotrowskiego pt. „Pożegnania, powitania…” opublikowany w Tygodniku Katolickim Niedziela

Co jakiś czas z Parlamentem żegnają się europosłowie, którzy zajmują ważne urzędy i stanowiska w swoich krajach(…) Obecnie żegnamy europosła prezydenta-elekta Polski. Czas pokaże, w jakich okolicznościach będziemy się znowu witali.

 Z Parlamentem Europejskim żegna się Andrzej Duda, który został wybrany prezydentem Polski. Miejsce jego zajmie następna osoba z listy PiS w okręgu, z którego startował. Nie pierwsza to roszada w PE. Co jakiś czas z Parlamentem żegnają się europosłowie, którzy zajmują ważne urzędy i stanowiska w swoich krajach. W ubiegłej kadencji europoseł, a zarazem wiceprzewodniczący naszego Parlamentu Stawros Lambrinidis przerwał swoją pracę w PE, gdy został mianowany ministrem spraw zagranicznych Grecji w 2011 roku. Podobnie rzecz się miała z fińskim europosłem Alexandrem Stubbem, który powołany został na szefa fińskiego MSZ-u, a następnie został premierem Finlandii. W tej roli przywitał niedawno naszą delegację Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w fińskim Parlamencie. Z wieloma członkami naszej grupy zasiadał bowiem przed laty w jednej grupie politycznej. Z kolei łotewski eurodeputowany Valdis Dombrovskis przed kilku laty zamienił mandat posła do PE na fotel premiera Łotwy, ale po następnych eurowyborach ponownie powitaliśmy go w Parlamencie Europejskim. Po niedawnych wyborach w Finlandii jeden z naszych kolegów Sampo Terho przeszedł do fińskiego Parlamentu i ma szansę objąć tekę ministra finansów. Wielu premierów krajów europejskich, kompletując skład rządu sięga po kandydatury swoich europosłów. Nie inaczej stało się w trakcie rekonstrukcji rządu Donalda Tuska w 2007 roku, gdy odwołał on z Brukseli dwie osoby na stanowiska ministrów obrony i edukacji. W ubiegłej kadencji podczas kolejnych rekonstrukcji wycofano kolejnych europosłów. Analogicznie postępował premier Jarosław Kaczyński, który jedną z europosłanek uczynił ministrem spraw zagranicznych, a inny znany europoseł stanął na czele kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego.  Przywitaliśmy ich potem ponownie w Parlamencie Europejskim. Roszady trwają i trwać będą. Obecnie żegnamy europosła prezydenta-elekta Polski. Czas pokaże, w jakich okolicznościach będziemy się znowu witali.

Mirosław Piotrowski