W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Podsumowanie roku 2011 w PE

1 stycznia 2012

Prof.  Mirosław Piotrowski podsumowuje m.in. polską prezydencję w Radzie UE

Minęła właśnie połowa pięcioletniej kadencji Parlamentu Europejskiego. Miniony rok obfitował w wiele wydarzeń. Prezydencję w Unii Europejskiej sprawowały dwa kraje – od stycznia do połowy roku Węgry, a następnie – Polska. Premier Węgier Viktor Orban, co prawda, był krytykowany w PE za politykę wewnętrzną, zmiany w konstytucji, ustawę medialną, ale w Unii zdołał przeforsować m.in. nowy projekt strategii dla Dunaju, szczególnie korzystny dla Węgier. Prezydencja polska chwalona była przez większość unijnych decydentów zarówno na rozbiegu, jak i na finiszu. Trudno się temu dziwić, gdyż polski rząd tak naprawdę zrealizował agendę wcześniej nakreśloną przez Komisję Europejską. Szef Komisji – pan Barroso, podsumowując polską prezydencję stwierdził, że premier Tusk w pełni i bez zastrzeżeń popierał politykę Komisji. Polski rząd nie zdołał niestety zrealizować, w odróżnieniu od Węgier, ważnego narodowego priorytetu, jak chociażby zrównanie dopłat bezpośrednich dla polskich rolników. Przechodząc do tzw. osiągnięć polskiej prezydencji, odnotować wypada, że na jej początku oddano do użytku piękny budynek Stałego Przedstawicielstwa RP przy Unii Europejskiej w Brukseli. W trakcie prezydencji odbyło się bardzo wiele imprez kulturalnych promujących nasz kraj – także poszczególne regiony, w tym Lubelszczyznę.

Dominującym tematem w minionym roku był jednak kryzys w strefie euro. Zaczęło się od Grecji, ale wiemy dobrze, że nie jest to problem tylko tego kraju. Wprowadzenie we wrześniu zaproponowanego przez Komisję Europejską tzw. sześciopaku, czyli pakietu pięciu rozporządzeń i jednej dyrektywy, miało na celu utrzymanie w ryzach finansów publicznych Unii, czyli rozpocząć gaszenie pożaru finansowego. Rozwiązanie to zanim weszło w życie okazało się niewystarczające. Niemcy i Francja chciały wprowadzenia nowego traktatu. Wobec sprzeciwu Anglii podjęto decyzję o stworzeniu paktu unii fiskalnej, który ma być substytutem traktatu Lizbońskiego.  Na naszych oczach powstaje europejska konstrukcja pozatraktatowa, na co bez odpowiednich konsultacji zgodziła się polska prezydencja.

Na początku tego roku kończy się kadencja przewodniczącego Parlamentu Europejskiego – Polaka Jerzego Buzka. Zastąpić go ma, według wcześniejszych uzgodnień koalicyjnych, socjalista Martin Schulz.  Jest on znany z wielu ostrych i konfrontacyjnych wypowiedzi, a także głośnych sporów, wręcz pyskówek z europejskimi parlamentarzystami. To sygnał, że rozpoczynający się rok w Strasburgu i Brukseli zapowiada się niezwykle interesująco.

W minionym roku po 535 dniach wyłoniono w Belgii nowy rząd. Miejmy nadzieję, ze realne reformy w Unii Europejskiej, której stolicą jest Bruksela, uda się wprowadzić znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo! W nowym 2012 roku życzę wszystkim wielu łask Bożych, zdrowia oraz pomyślności i nadziei.

Mirosław Piotrowski