W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Niedziela w Europie

26 stycznia 2014

Ochrona niedzieli wolnej od pracy w Unii Europejskiej.

W Księdze Rodzaju czytamy "A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął". W naszym kalendarzu siódmym dniem tygodnia jest niedziela, a dla chrześcijan stanowi ona dzień święty, czyli wolny od pracy. Nie jest to jednak przestrzegane i uregulowane zarówno w prawodawstwie polskim, jak i unijnym. W minionym tygodniu w Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyła się Druga Europejska Konferencja na temat ochrony niedzieli wolnej od pracy oraz godnej pracy w Unii Europejskiej, zorganizowana między innymi przez niemieckiego posła Thomasa Manna z CDU. Do inicjatywy tej przyłączyło się wiele środowisk, przede wszystkim Europejskie Przymierze Wolnej Niedzieli. Celem jest ustawowe zagwarantowanie wolnych niedziel we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Pierwszym krokiem w tym kierunku ma być znowelizowanie unijnej dyrektywy o czasie pracy, w której znajdzie się dosłowny zapis "o niedzieli jako dniu wolnym od pracy w całej Unii Europejskiej". Wszystkim posłom do Parlamentu Europejskiego przesłana została deklaracja poparcia tej inicjatywy przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku. Z jednej strony inicjatorzy chcą się zorientować, na kogo będą mogli liczyć w przyszłej kadencji Parlamentu, a z drugiej przedstawić wyborcom zwolenników wolnej niedzieli, wspierając ich w trakcie wyborów. W trakcie wspomnianej konferencji uczestnicy podkreślali, że niedziela jest europejskim dobrem kultury, a zakaz handlu w niedzielę nie przyniesie znaczących zmian gospodarczych w poszczególnych krajach Unii. Poruszano problem dyskryminowania osób zmuszanych do pracy w niedziele, głównie w sklepach wielkopowierzchniowych. Według danych Komisji Europejskiej ponad 27% wszystkich zatrudnionych w Unii pracuje przynajmniej jedną niedzielę w miesiącu, a 8%, czyli blisko 18 milionów osób, pracuje w każdą niedzielę. Wiele krajów europejskich zakazało lub ograniczyło handel w niedziele. Na przykład w Hiszpanii, Luksemburgu, Szwajcarii oraz w Niemczech handel w niedziele jest zakazany z wyjątkiem kilku niedziel w roku. W niektórych krajach Unii, decyzje o niedzielnym handlu pozostawiono władzom regionalnym. Głównym argumentem przeciwników wolnej niedzieli jest obawa o wzrost bezrobocia po wprowadzeniu proponowanych zmian. Zwolennicy wolnej niedzieli odpowiadają, że skutek będzie przeciwny, ponieważ zamiast robić niedzielne zakupy ludzie będą korzystać z aktywnej formy wypoczynku.  W związku z tym powstanie wiele nowych miejsc pracy w sektorze związanym z rekreacją. Znacznego uszczerbku w budżecie nie powinny odnotować centra handlowe, gdyż według przewidywań ciężar niedzielnych zakupów rozłoży się na sobotę i poniedziałek, bilansując dotychczasowe przychody. Według organizatorów wspomnianej konferencji w Parlamencie Europejskim, inicjatywę niedzieli wolnej od pracy w Unii Europejskiej poparła dotychczas jedna trzecia wszystkich europosłów i ponad siedemdziesiąt europejskich organizacji i kościołów. W Polsce o wolną niedzielę walczy przede wszystkim NSZZ "Solidarność", której przedstawiciel uczestniczył w brukselskiej konferencji. W tym samym dniu w Warszawie rząd Donalda Tuska negatywnie ustosunkował się do wolnych niedziel w Polsce. Była to odpowiedź na polski poselski projekt ustawy o zakazie handlu w niedziele. Tym samym utrącony został równoległy obywatelski projekt podpisany przez ponad 100 tysięcy osób, złożony przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Wolna Niedziela".  Paradoksalnie odmowa Tuska zbiegła się w czasie z inicjatywą ogólnoeuropejską, w którą zaangażowani są politycy partii Kanclerz Angeli Merkel, którzy w Parlamencie Europejskim tworzą koalicję z posłami Platformy Obywatelskiej. Zazwyczaj premier Tusk wsłuchuje się w głos Pani Kanclerz i nie sprzeciwia się jej  wytycznym. Nie jest więc wykluczone, że niebawem zmieni on swoje stanowisko. Inicjatorzy ogólnoeuropejskiej akcji na rzecz wolnych niedziel przewidują, że może się ona zakończyć sukcesem nie tylko ze względu na podnoszone argumenty kulturowe czy religijne, ale głównie zdrowotne. Uważają bowiem, że tylko ten ostatni argument może przekonać Komisję Europejską do zmiany przepisów. Cały czas trzeba jednak przypominać, że Unia Europejska ma korzenie chrześcijańskie, a dla nas katolików ważny jest Dekalog i jego trzecie przykazanie "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił".

M. Piotrowski