W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Mędrcy Unii Europejskiej

10 marca 2013

Refleksje na temat Grupy Mędrców Unii Europejskiej zwanej także Konwentem Mędrców.

Starożytny chiński filozof twierdził:, "Gdy widzisz mędrca, myśl o tym, by mu dorównać. Gdy widzisz tego, komu brak rozsądku, zastanów się nad sobą samym". Kilka lat temu w Unii Europejskiej dojrzała myśl, by połączyć cytowane dwie przeciwstawne rady Konfucjusza. Dostrzegając konieczność zastanowienia się i refleksji na sobą, zdecydowano podczas szczytu Rady Europejskiej w Brukseli, w grudniu 2007 roku, o powołaniu Grupy Mędrców Unii Europejskiej. Była to inicjatywa francuskiego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego, który przeforsował utworzenie Grupy Mędrców nazywanej także Grupą Refleksji bądź Konwentem Mędrców (Wise Men Group, High-Level Reflection Group). Grupie tej nadano status organu doradczego Unii Europejskiej. Prezydent Sarkozy chciał, aby "mędrcy zajęli się miedzy innymi problemami globalizacji, zmiany klimatu, imigracji oraz niestabilności rynku pracy. Wszystko to, jak twierdził, miało przygotować Unię na zmiany w perspektywie następnych 20 lat". Na czele dwunastoosobowej "grupy mędrców" stanął były socjalistyczny premier Hiszpanii Felipe Gonzalez, a w jej składzie znalazł się między innymi były prezes Nokii, była prezydent Litwy, unijny Komisarz ds. konkurencji i późniejszy premier Włoch Mario Monti, burmistrz Stuttgartu Wolfgang Schuster, a także publicysta, wykładowca uniwersytecki i inni. W elitarnej grupie mędrców Polskę reprezentuje Lech Wałęsa, którego kandydaturę forsował Donald Tusk. Dotychczas jedynym efektem intelektualnej twórczości grupy jest opublikowane w maju 2010 roku opracowanie pt. "Projekt Europa 2030. Wyzwania i szanse".  Liczy on łącznie 54 strony ze zdjęciami i wykresami. Prace nad tym sprawozdaniem trwały półtora roku i kosztowały około miliona euro. Kwota ta dotyczy honorariów wypłacanych doradcom grupy mędrców, kosztów hoteli i podroży, gdyż sami mędrcy pracowali za darmo. W zasadzie przedstawiony dokument nie wykracza poza sferę znanych ogólników. Mędrcy odkrywczo stwierdzają, że:

"UE może aktywnie sprzyjać zmianom w świecie i wyznaczać nowe trendy, a nie tylko być ich biernym świadkiem", albo:

"Europa znajduje się obecnie w punkcie zwrotnym swoich dziejów", lub:

"Liderzy UE muszą nadal podejmować działania na rzecz przezwyciężenia obecnego kryzysu, ale muszą być one połączone ze średnio- i długoterminowymi reformami, których Unia potrzebuje".

Ciekawe jest wstępne zastrzeżenie mędrców, którzy piszą o całym sprawozdaniu; "Jest ono wynikiem długotrwałych debat i dyskusji i jako takie odzwierciedla zarówno konsensus, jak i kompromis. Nie wszystkie przedstawione tutaj propozycje - twierdzą mędrcy - spotkały się z poparciem każdego członka grupy, ale każdy członek grupy popiera większość treści zawartych w sprawozdaniu". Jako żywo przypomina nam to głębię myślenia polskiego mędrca tejże grupy Lecha Wałęsy: "Jestem za, a nawet przeciw". Polski mędrzec w swoim kraju wyraża się bardziej konkretnie, częstokroć nie przebierając w słowach. Pomijając nagłośniony ostatnio przez niego temat pewnej mniejszości, przypomnijmy, że na przykład o Radiu Maryja mówił on: "Całe to środowisko zostało chyba dobrane przez szatana, aby zniszczyć Polskę", a kwestię przyznania Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie skwitował twierdzeniem "nie wolno dawać małpie brzytwy". Wybitny prezydent Stanów Zjednoczonych Abraham Lincoln nie mógł chyba mieć na myśli polskiego mędrca, mówiąc: "Lepiej milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości".

M. Piotrowski