W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Kamuflaż

15 listopada 2015

Felieton prof. Mirosława Piotrowskiego pt. "Kamuflaż", opublikowany w Tygodniku Katolickim Niedziela (15 listopada 2015 r.)

 

Kamuflaż

Papierkiem lakmusowym prawdziwych intencji każdej władzy bądź organizacji jest stosunek do życia człowieka. Nie zwierzątka lub roślinek, ale człowieka od jego poczęcia do naturalnej śmierci. Niemal nikt nie przyzna wprost, że opowiada się za zabijaniem. Dotyczy to nie tylko zwolenników tzw. aborcji, eutanazji, ale nawet dawnych zbrodniarzy spod znaku niemieckiej swastyki. Większość sięga po metodę werbalnego kamuflażu.

W hitlerowskich Niemczech mówiono o konieczności zapewnienia "przestrzeni życiowej" (Lebensraum). Pogromy i zabójstwa Żydów w 1938 r. pięknie nazwano "Nocą Kryształową" (Kristallnacht),. Mimo ogromnej skali Holokaustu historycy do dziś nie mogą odnaleźć udokumentowanego rozkazu planowego unicestwiania Żydów. Używano bowiem terminów "ewakuacja" i "specjalne traktowanie". Kamuflaż wpisano w naturę ludobójczej machiny. Myślę o tym, gdy czytam w Parlamencie Europejskim "Oświadczenie pisemne", zredagowane przez europosłów z grupy socjalistycznej, liberalnej, komunistycznej i zielonych. Nosi ono piękny tytuł "w sprawie godności u schyłku życia". Autorzy stwierdzają, że "prawo do godnego życia oznacza też prawo do godnego umierania". Dlatego domagają się, aby wszyscy obywatele Unii Europejskiej "znajdujący się w zaawansowanym lub terminalnym stadium nieuleczalnej choroby" mogli "skorzystać z pomocy medycznej, aby zakończyć swoje życie z godnością". Jakże pięknie to brzmi, a idzie o prawne usankcjonowanie możliwości zabijania cierpiących ludzi. Jeśli oświadczenie to poprze więcej niż połowa z 750 europosłów, zostanie przekazane Komisji Europejskiej i Radzie. Wprawdzie nie będzie to oficjalne stanowisko naszej Izby, ale podtrzyma stan dezinformacyjnego chaosu. Inicjatywa stoi w sprzeczności z wcześniejszym orzeczeniem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2002 roku, który odrzucił prośbę męża, który chciał pomoc w samobójstwie swojej nieuleczalnej chorej żony. Trybunał stwierdził, że czyn taki narusza aż pięć artykułów Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Orzeczenie to wydał jednak siedem lat przed wejściem w życie Karty Praw Podstawowych UE, na którą powołują się tzw. obrońcy godności. Zdają się jednak pomijać oficjalne stanowisko UE, wyrażone przez unijną komisarz ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa, Viviane Reding, która stwierdziła, że prawo dotyczące eutanazji "nie znajduje się w obszarze kompetencji unijnych". Przypomnijmy, że na gruncie prawa polskiego eutanazja jest zakazana i definiowana jako zbrodnia zabójstwa. Cóż więc pozostaje wojującym europejskim inicjatorom? Nadal będą sięgać do redefinicji pojęć, czyli kamuflażu.

Mirosław Piotrowski

 

Foto: Tygodnik Katolicki Niedziela [kamuflaz.png]