W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Jaki stan Unii Europejskiej wg Barroso?

12 września 2012

Parlament Europejski wysłuchał oświadczenia przewodniczącego Komisji Europejskiej, J.M. Barroso na temat stanu Unii Europejskiej. Niestety wystąpienie to nie zawierało wielu konkretów. Barroso podkreślił, że Europa potrzebuje nowego kierunku, który nie może opierać się na starych pomysłach. I co dalej?

Przewodniczący Komisji Europejskiej poinformował w Europarlamencie, że horyzontem politycznym dla Unii Europejskiej będzie zmierzanie w kierunku demokratycznej federacji państw narodowych, a zapewnienie stabilności strefy euro jest obecnie jednym z najważniejszym wyzwań. Jego zdaniem należy dokończyć projekt unii fiskalnej, monetarnej i gospodarczej oraz posiadać wspólny nadzór nad strefą euro, w który wpisuje się również projekt wsparcia dla Europejskiego Banku Centralnego.

 

Najpierw musimy ustabilizować euro i zapewnić wzrost UE. Zaczynamy od nadzoru rynków finansowych. Tej jesieni przedstawimy propozycje konkretnych instrumentów politycznych. Na horyzoncie mamy unię federalną.

 

Poinformował Barroso. Silniejsza koordynacja polityk gospodarczych, proces oddłużania Unii oraz krok w kierunku unii politycznej to tylko niektóre z postulatów zaprezentowanych dziś w Strasburgu przez przewodniczącego Komisji.

Kiedy jesteśmy na statku i panuje sztorm to potrzebna jest absolutna lojalność wśród członków załogi. Musimy połączyć ambicje, decyzje i działania. Musimy zapewnić trwałość systemów socjalnych, wykorzystywać odnawialne źródła energii, być bardziej ambitni, jeżeli chodzi o innowacyjność, badania (…). Musimy mieć lepszą politykę handlową, otwierać nowe rynki, mieć bardziej ambitny budżet UE.

 

Mówił w Strasburgu J.M. Barroso. Nowe pomysły związane z reakcją na kryzys gospodarczy w Europie wiążą się też ze zmianami w Traktacie. Zdaniem posła do Parlamentu Europejskiego, prof. Mirosława Piotrowskiego Barroso tak naprawdę nie przedstawił stanu i kondycji Unii Europejskiej.

Sądzę, że Barroso świadomie uciekł od tego tematu do przodu przedstawiając stare propozycje w lekko odnowionym opakowaniu. Nakreślił kierunek federacji państw narodowych, które jednak nie miałyby się przerodzić w superpaństwo, ale powinny jak to ujął podzielić się suwerennością. Jego zdaniem będzie to wymagało kolejnych nowych traktatów. Mówił też o groźbie nacjonalizmów i populizmów. W tym kontekście racje przyznać należy szefowi Europejskich Konserwatystów, który stwierdził, że symbolizm polityczny był zawsze ważniejszy dla Barroso od rzeczywistości gospodarczej. A ta nie rysuje się w różowych barwach. Tak naprawdę po wysłuchaniu debaty można dojść do przekonania, że do dziś nie wypracowano skutecznego mechanizmu wyjścia z kryzysu co oznacza, że Unia będzie dryfować i przypadek może zdecydować o katastrofie.

Komentuje prof. Piotrowski. W Unii rysuje się swoisty konflikt instytucji. Barroso skrytykował dzisiaj np. zabiegi stosowane w Radzie Europejskiej. Oburzył go m.in. fakt podważania ważnych decyzji podjętych wcześniej przez ich autorów. To nie pierwszy taki głos w Europarlamencie. Cóż za chaos.

Dawid Nahajowski