W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Czym żyje Unia?

21 marca 2015


Felieton prof. Mirosława Piotrowskiego pt. Czym żyje Unia ?, opublikowany w Tygodniku Katolickim Niedziela, 22 marca 2015 r.

Podczas gdy szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zapowiada chęć budowy wspólnej armii europejskiej, przy poparciu kluczowych polityków niemieckich, a oporze m.in. Wielkiej Brytanii, Danii i od niedawna Polski, w Parlamencie Europejskim w Strasburgu więcej czasu poświęca się jeszcze donioślejszym tematom. Kluczowym wręcz było Sprawozdanie "w sprawie postępów w dążeniu do równości kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej". Pod lupę wzięto rok 2013. W przełomowym tekście czytamy m.in., że "dziewczęta i kobiety w mniejszym stopniu niż chłopcy uczestniczą w zajęciach fizycznych" a, jak dowodził sprawozdawca "sport wzmacnia osobowość i służy rozwojowi, będąc równocześnie nośnikiem obywatelskości i solidarności" (pkt. Ad preambuły). Właśnie w duchu solidarności w paragrafie 15 Parlament Europejski wezwał "Komisję i Państwa Członkowskie do realizowania proaktywnych strategii na rzecz upowszechniania kształcenia kobiet w przedmiotach ścisłych". Nie zapomniał też o przedsiębiorcach, wzywając przywołane już organy "do zbadania możliwości włączenia klauzul dotyczących płci do przetargów na zamówienia publiczne" (§ 21). Podkreślił też, że "równość płci jest podstawą budowania pokoju" (§ 36). Parlament domaga się także od Rady i Komisji, by zagwarantowały, że w mediach  społecznościowych "kobiety i mężczyźni pokazywani będą w sposób zróżnicowany i wykraczający poza kanony piękna i seksistowskie stereotypy ról w rożnych sferach życia" (§ 42). W końcowych artykułach nie zapomniano domagać się łatwego dostępu do środków antykoncepcyjnych i swobodnej aborcji. Wezwano też Komisję, aby wszystkie te odkrywcze wątki promowała w stosunkach zewnętrznych UE. Tylko więc patrzeć jak unijni decydenci przedstawią je np. prezydentowi Rosji Wladimirowi Putinowi. Niewykluczone, że rozbawi go to bardziej niż zapowiedź budowy wspólnej europejskiej armii.

Mirosław Piotrowski


Czym żyje Unia Niedziela 22 marca 2015 r.