W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Casus TV Trwam w Brukseli

19 kwietnia 2012


[przer_c3_b3bka-22

DN: W Parlamencie Europejskim trwają przygotowania do wysłuchania publicznego na temat łamania wolności słowa ze szczególnym uwzględnieniem sprawy Telewizji Trwam. Według pana, współorganizatora przedsięwzięcia, jaki jest główny cel tej akcji?

MP: W organizację wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim w Brukseli włączyła się moja frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). Organizuję je wspólnie z panem posłem Zbigniewem Ziobrą z frakcji Europa Wolności i Demokracji (EFD).  Odbędzie się ono 5 czerwca.

Chcemy przede wszystkim zainteresować Parlament Europejski oraz przedstawicieli innych instytucji Unii Europejskiej i jej decydentów, a także zagraniczne media niepokojącymi praktykami łamania wolności słowa w Polsce. Modelowym przykładem będzie bulwersujący casus Telewizji Trwam.

DN: Opinia publiczna spodziewa się czegoś więcej, aniżeli tylko nagłośnienia sprawy…

MP: Opinia publiczna na Zachodzie na razie niczego się nie spodziewa, gdyż sprawy po prostu nie zna. Nie jest ona też znana większości decydentów instytucji unijnych. Tak więc przede wszystkim chcemy przedstawić rzetelną informację, popartą konkretnymi faktami, przykładami, w mojej opinii ewidentnie naruszającymi prawo. Dlatego też planujemy zaprosić ekspertów oraz przedstawicieli mediów. Przestrzeganie wolności słowa traktowane jest w Unii Europejskiej priorytetowo.

DN: Mając na uwadze fakt, że public hearing odbędzie się w Parlamencie Europejskim, niezwykle istotne jest uczestnictwo w nim międzynarodowego gremium. Jakich zagranicznych gości zamierza pan zaprosić?

MP: Spodziewamy się przede wszystkim posłów do Parlamentu Europejskiego, przedstawicieli Rady i Komisji Europejskiej. Zamierzam spotkać się z panią Neelie Kroes komisarz ds. agendy cyfrowej, aby nakłonić ją do osobistego udziału w spotkaniu. Chęć udziału w spotkaniu oraz zabrania głosu wyraził już szef naszej frakcji, Brytyjczyk Martin Callanan. Już na etapie przygotowań otrzymaliśmy sygnały zainteresowania ze strony Rady.

DN: Nie tak dawno unijna komisarz, Neelie Kroes poinformowała pana o tym, że Komisja Europejska zawsze wspierała pluralizm w mediach i zwalczała jakiekolwiek objawy dyskryminacji ze względu na przekonania, przypominając jednak o obecności sądów krajowych, do których strony mogą się odwołać…

MP: Słowa te pani Komisarz skierowała w odpowiedzi na pytanie pisemne, które wystosowałem w imieniu swoim oraz sześciu innych posłów do Parlamentu Europejskiego i właśnie one stały się zachętą do zorganizowania wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim. Tak jak sugerowała pani komisarz, fundacja Lux Veritatis oddała sprawę do sądu i w mojej ocenie sprawa jest ewidentna.

DN: Nie uważa pan, że Komisja Europejska umywa ręce , kiedy podnoszony na jej forum problem dotyczy tylko jednego państwa członkowskiego, a nie całej UE?

MP: Choć, jak podkreślam, sprawa jest oczywista, to Komisja Europejska została postawiona w trudnej politycznej sytuacji, gdyż zarzuty łamania wolności słowa kierowane są pod adresem rządzącej w Polsce koalicji PO i PSL, która ma swojego przedstawiciela w Komisji Europejskiej. Koalicja ta wraz z Prezydentem RP desygnowała członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, odpowiedzialnych za rozdział częstotliwości.  Posłowie PO-PSL należą do największej frakcji w Parlamencie Europejskim – Europejskiej Partii Ludowej. To jej kandydat jest szefem Komisji Europejskiej. Premier Donald Tusk reprezentuje Polskę w Radzie Europejskiej, gdzie spotyka się z szefami rządów i głowami państw UE.  Doszło więc do swoistego klinczu.  Formuła public hearingu może doprowadzić do jego poluzowania.

DN: Kto w Unii Europejskiej odpowiedzialny jest za dosłowną realizację zasad dotyczących wolności słowa?

MP: Wolność słowa, ale także wyznania, bo oto przecież tu chodzi, jest zapisana w wielu dokumentach unijnych i traktatach, a to Komisja Europejska, nazywana strażniczką traktatów, jest odpowiedzialna za przestrzeganie tych zasad przez państwa członkowskie. Idzie więc o stworzenie klimatu umożliwiającego podjęcie konkretnych działań.

DN: Dziękuję za rozmowę.