W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

15 lat minęło…

30 czerwca 2019

Kończy się właśnie ósma kadencja Parlamentu Europejskiego. Czterdzieści lat temu odbyły się pierwsze bezpośrednie wybory do PE. Pierwsi polscy europosłowie wybrani zostali do tej Izby 15 lat temu. Tylko dziesięciu jednak pracowało tu nieprzerwanie przez trzy pięcioletnie kadencje. Dzięki Państwa wsparciu i ja znalazłem się w tym niewielkim gronie. Od samego początku oprócz codziennej pracy parlamentarnej starałem się systematycznie na falach Radia Maryja i w Telewizji Trwam, przybliżać Państwu mechanizmy i kulisy funkcjonowania Unii Europejskiej. Od listopada 2011 roku, czyli przez niemal osiem lat, miałem okazję co tydzień, w niedzielę wieczorem przed Apelem Jasnogórskim, przedstawiać swoje pięcio-sześciominutowe felietony z Parlamentu Europejskiego z Brukseli i Strasburga. Łącznie było ich prawie trzysta. Rozpocząłem felietonem zatytułowanym „Kura w klatce, a kryzys w Unii Europejskiej”. Inne wybrane tytuły to: „Kryzys wartości a kryzys finansowy w UE”, „Ile siedzib Europarlamentu?”, „Mędrcy Unii Europejskiej”, „Problem Junckera”, „Armia Europejska” , „Świnie a Unia Europejska”, „Juncker i uchodźcy”, „Unia jak Titanic”, „Znikające flagi Unii”, „Regulacyjny szał”, „Nadeuropejczycy”, „Pod unijnym pręgierzem”, czy też bardzo nagłośnione felietony „Kto rządzi Polską?” i „Wyścig na prounijność”.

Jednym z bardzo ważnych wątków pojawiających się w moich felietonach były chrześcijańskie korzenie Europy, symbolika chrześcijańska, od których od dłuższego czasu odchodzić zaczęła Unia Europejska. Przypomnę niektóre tytuły: „Między tęczą a choinką”, „Wartości a kryzys”, „Wszyscy święci Unii Europejskiej”, „Niedziela w Europie”, „Adwentowe świece”, „O TV Trwam w Parlamencie Europejskim”, „Wysłuchanie publiczne w sprawie Telewizji Trwam”, „Przeciwnicy i wrogowie Telewizji Trwam”, „Inicjatywy chrześcijańskie”, „Europejskie rodziny”, „Ideały”, „Zajączek Wielkanocny”, „Siła Kościoła”, „Rodzi się Życie”, „Walka o ideały”. Starałem się w nich przedstawiać sytuację tak, jak ona naprawdę wyglądała. Wychodziłem z założenia, że tylko posiadając konkretną wiedzę można dokonywać świadomych i trafnych wyborów. Takim właśnie wyborem było stworzenie formacji Ruch Prawdziwa Europa - Europa Christi, która miała przywrócić chrześcijańskie myślenie o Europie - tu w Parlamencie Europejskim. Spotkała się ona z ogromnym zainteresowaniem i także wsparciem wielu, wielu osób. Udało się zebrać sto tysięcy podpisów poparcia, za co raz jeszcze Państwu bardzo serdecznie dziękuję, ale ostatecznie z powodu działań dywersyjnych, notabene nagłośnionych już wcześniej w mediach, utrącono tę inicjatywę przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Jak wielu się domyśla miały też miejsce działania nienagłośnione. Przed wyruszeniem w bój otrzymywałem konkretne zapewnienia i gwarancje wsparcia, także medialnego, dla Ruchu Prawdziwa Europa - Europa Christi, jednakże, jak to w życiu bywa, okazało się, że jedni się przestraszyli, inni oszukali, a jeszcze inni - jak słyszę - po prostu sprzedali. Nawet zaczęto dworować sobie ze mnie, nazywając mnie ... „najdroższym europosłem”, gdyż za utrącenie, być może także medialne, oferowano podobno bajońskie sumy. Ale kto wie?

No cóż, może nie czas, aby się teraz nad tym rozwodzić, ale chyba warto przypomnieć o podstawowych zasadach przyzwoitości, do których należy dotrzymywanie danego słowa. Ale „Cyk, Walenty, na bok sentymenty”, jak mówił Jan Pietrzak w filmie „Kochaj, albo rzuć”. Przed nami kolejne wyzwania. Mam nadzieję spotkać się z Państwem jeszcze nie raz, ale w tym miejscu chciałem serdecznie Państwu podziękować za życzliwość, zaufanie, uwagę i spotkania przez tyle lat na falach Radia Maryja i Telewizji Trwam. Było wielkim zaszczytem dla mnie gościć w Państwa domach, łącząc się z Państwem z Brukseli i Strasburga.

Mirosław Piotrowski