W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Znikające flagi Unii

20 listopada 2016

 

Niedawno premier Włoch Matteo Renzi kazał usunąć unijne flagi z sali, gdzie zwyczajowo odbywają się konferencje prasowe. Z punktu widzenia medialnego jest to pomieszczenie najważniejsze. Konferencje premiera transmitowane są bowiem na cały świat. Cóż się takiego stało, że włoski premier, wygłaszając oświadczenia i przedstawiając decyzje rządu dotyczące spraw wewnętrznych ma w tle już tylko trójkolorowe, zielono-biało-czerwone włoskie flagi? Przyczyn jest kilka. Przede wszystkim rząd włoski nie zgadza się na ingerencję Komisji Europejskiej w konstruowanie włoskiego budżetu. Zarzuca także Unii Europejskiej brak solidarności i konkretnej pomocy w obliczu zalewu imigrantów przybywających do Włoch. Jednak głównym asumptem do usunięcia flag zdaje się zapowiedziane przez premiera Włoch na czwartego grudnia tego roku referendum konstytucyjne. Obywatele Włoch mają się w nim opowiedzieć za albo przeciw proponowanym głębokim reformom, ze zmianą ustawy zasadniczej włącznie, umożliwiającą także redukcję liczby senatorów z obecnych ponad 315 do 100. Co więcej, premier Renzi zapowiedział, że przegrane referendum będzie się równać z jego dymisją. Dochodząc do wniosku, że taki scenariusz jest możliwy, gdyż w kontrze do niego ustawił się rosnący w siłę Ruch Pięciu Gwiazd, który lansuje wyjście Włoch ze strefy euro, a jego europosłowie zasiadają w jednej grupie z ojcem Brexitu Nigelem Farage’em. Premier Włoch nerwowo więc szuka pomocy i zdaniem komentatorów sięgnął po amerykańskiego speca od kreowania wizerunku, który doradził mu usunięcie unijnych flag. Jest to czytelny sygnał, że flaga unijna uwiera, a nawet przeszkadza.

Dotyczy to nie tylko Włoch. W ubiegłym roku polska premier Beata Szydło usunęła z sali konferencji prasowych flagi Unii Europejskiej. Dawniej wzbraniał się przed ich wywieszaniem prezydent Czech Václav Klaus, występując tylko na tle flag czeskich. Z wywieszania unijnych flag rezygnuje także premier Węgier Viktor Orbán. Już kilka ładnych lat temu unijne flagi znikały także z hrabstw Wielkiej Brytanii, a indagowani „sprawcy” odpowiadali, że nie są zobowiązani wywieszać emblematów projektów politycznych. Działo się to jeszcze przed formalnym zatwierdzeniem Unii Europejskiej jako podmiotu prawa międzynarodowego, czyli przyjęciem Traktatu z Lizbony w grudniu 2009 roku. To najważniejszy akt prawny Unii Europejskiej, który oczyszczono wcześniej z symboli takich jak flaga europejska, czy hymn europejski. Elementy te wcześniej znajdowały się w Traktacie ustanawiającym konstytucję dla Europy, gdzie w artykule 1-8 „Symbole Unii” zapisano „Flaga Unii przedstawia krąg dwunastu złotych gwiazd na niebieskim tle”. Cały dokument został odrzucony w referendum we Francji i Holandii, a w nowym Traktacie Lizbońskim nie odważono się już przedstawić tego zapisu. To oznacza, że z punktu formalno-prawnego nie ma symbolu o nazwie „flaga Unii Europejskiej”.

Skąd więc te kontrowersje? Otóż wiele instytucji europejskich wbrew temu stanowi faktycznemu postanowiło przyjąć tę flagę jako własną, w tym nasz Parlament Europejski (art. 228 Regulaminu). Akt ten przez prawicowych polityków uznawany jest za lekceważenie woli narodów. Idzie o wspomniane referenda. Od tego czasu unijna flaga stała się symbolem narzucania przez euroentuzjastów lansowanego  obecnie modelu integracji europejskiej. To sprawia, że część polityków eksponuje i staje na baczność przed unijną flagą, a niektórzy ją wulgarnie postponują.

A w gruncie rzeczy to szkoda, bo flaga Unii Europejskiej nawiązuje do symboliki maryjnej. Stworzył ją ponad 60 lat temu pracujący w Radzie Europy Arsène Heitz, praktykujący katolik, który przyznał, że inspiracją niebieskiej flagi z dwunastoma złotymi gwiazdami był werset z Apokalipsy Św. Jana, rozdział XII, wiersz pierwszy: „Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu”. Ten wizerunek Matki Bożej znalazł swoje odbicie w Cudownym Medaliku, a także w witrażu katedry w Strasburgu, gdzie przychodził i czerpał inspiracje twórca flagi. Flaga europejska została przyjęta przez Radę Europy
8 grudnia 1955 roku, czyli w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. Prawdziwa symbolika i jedność Europy jest chrześcijańska. W natłoku bieżących politycznych i ekonomicznych problemów prawda ta zdaje się gdzieś umykać, znikać, podobnie jak flagi Unii z kolejnych rządowych sal państw członkowskich.

prof. Mirosław Piotrowski, europoseł