W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

W Nałęczowie poruszaliśmy tematy polskie i europejskie

17 maja 2014

W czasie spotkania w Nałęczowie europoseł Mirosław Piotrowski mówił o finansach unijnych, przede wszystkim o sposobach ich pozyskiwania dla rozbudowy w Polsce infrastruktury kolejowej, drogowej, wodnej z instrumentu finansowego "Łącząc Europę" Odpowiadał na pytania zadawane przez uczestników spotkania, dotyczyły one frekwencji wyborczej, dotychczasowych działań europosła. Pytano też, dlaczego prof. Piotrowski zajmuje drugie miejsce na liście Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz o jego relacje z innymi politykami. Prof. Piotrowski mówił, że w ramach swojej działalności we frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatów, (PiS jest członkiem tej frakcji w PE) współpracuje z politykami z różnic opcji politycznych zrzeszonych tam i czyni to kierując się dobrem naszego kraju. Uczestników spotkania interesowała też kwestia wynagrodzeń europosłów, którą to sprawą obecnie często zajmują się media. Europoseł także na ten temat udzielił wyczerpującej odpowiedzi. Głosował, aby wynagrodzenia dla posłów do Parlamentu Europejskiego były na takim poziomie, jakie otrzymują posłowie krajowi. Unia opowiedziała się za zrównaniem stawek, bo różnice były duże. - Teraz wszyscy mamy tak samo, ale nie są to tak mityczne sumy, o jakich pisze prasa bulwarowa. Powiedział też, że media głównego nurtu w ciągu pięcioletniej kadencji Parlamentu Europejskiego niewystarczająco informują obywateli o podejmowanych tam kwestiach, co skutkuje brakiem wiedzytakże o charakterze pracy europosła, zainteresowania bieżącą działalnością europosłów i w konsekwencji, niską frekwencją w czasie wyborów.