W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

W Krucjacie Różańcowej za Ojczyznę

18 maja 2014

Europoseł Mirosław Piotrowski po raz kolejny uczestniczył w Krucjacie Różańcowej za Ojczyznę, która przeszła ulicami Zamościa do kościoła Miłosierdzia Bożego. Po Mszy Świętej w Kościele Rektoralnym pw. Św Katarzyny profesor Piotrowski podziękował za zaszczyt uczestniczenia w nabożeństwie i marszu różańcowym w intencji Polski. Bo Idea Krucjaty Różańcowej zrodziła się w diecezji zamojsko-lubaczowskiej na Roztoczu, w niewielkiej parafii Trzęsiny 1 maja 2011 r. (w dniu beatyfikacji Jana Pawła II). Z błogosławieństwem Jego Ekscelencji Ks. Bp Mariana Rojka dzieło to rozwija się na ziemi zamojskiej i przyciąga coraz więcej ludzi. Do modlitwy różańcowej w intencji ojczyzny udało się namówić także dwa miliony Węgrów. Modlitwie tej przypisuje się podkreślenie znaczącej roli chrześcijaństwa oraz wprowadzenie właściwego porządku rzeczy w państwie. Węgrzy zaufali Matce Bożej, rozpoczynając cztery lata temu krucjatę różańcową za ojczyznę. Wygnany po wojnie z kraju węgierski kardynał József Mindszenty twierdził, że od bolszewizmu jego naród może uratować tylko różaniec. Obecny prymas Węgier, nawiązując do jego słów wezwał Węgrów do różańcowej krucjaty. Ruch modlitwy w intencji narodu ma ogromne znaczenie dla obecnego premiera Węgier Victora Orbana, który ostatnio w wyborach parlamentarnych odniósł ponowne zwycięstwo. Jego partia Fides, czyli Związek Młodych Demokratów, po łacinie fides oznacza wiarę i zaufanie, po raz kolejny zyskała zaufanie Węgrów. Orban bez kompleksów bronił swojego stanowiska na forum Parlamentu Europejskiego, a co najważniejsze do polityki swojej przekonał naród węgierski, odnosząc kolejny wyborczy sukces. Jest on inspiracją dla ugrupowań prawicowych w innych krajach, także w Polsce. U niektórych prawicowych polityków krytycznie spoglądających na Unię Europejską dojrzewa chęć skopiowania modelu węgierskiego. Drobiazgowo analizując poczynania Orbána, kalkulują możliwości zwycięstwa. Muszą jednak pamiętać o sprawie podstawowej. Zwycięski przywódca Węgier jest autentyczny i autentycznie robił wszystko, żeby wygrać wybory.