W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Sprawozdania, głosowania

7 maja 2017

Gdy trwała jeszcze prezydencka kampania wyborcza we Francji przed drugą turą, Parlament Europejski zajmował się sprawozdaniami finansowymi i udzielał absolutorium kilkudziesięciu unijnym instytucjom, agencjom i fundacjom.
Z rozbawieniem obserwowałem miny wielu europosłów, którzy w trakcie głosowania po raz pierwszy dowiadywali się o istnieniu wielu unijnych agencji, np. Europejskiej Agencji ds. Zarządzania Operacyjnego Wielkoskalowymi Systemami Informatycznymi w Przestrzeni Wolności, Bezpieczeństwa i Sprawiedliwości, a także Europejskiej Fundacji na rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy oraz Europejskiego Instytutu ds. Równości Kobiet i Mężczyzn. Mimo wcześniejszego braku świadomości, ochoczo głosowali za zatwierdzeniem ich finansowych sprawozdań.

Z pewnością więcej zrozumienia wykazywano głosując nad sprawozdaniami w sprawie absolutorium dla Rady, Komisji i Parlamentu Europejskiego. Z tego, co się zorientowałem, niewielu wcześniej zajrzało do treści tych sprawozdań. Dotyczyły one, zgodnie z harmonogramem, roku 2015-ego. Nad 2016-ym pochylimy się za rok. Gdyby jednak wczytać się w zapisy tych dokumentów, to obraz naszej Unii Europejskiej nie wygląda zbyt optymistycznie. Dotyczy to zarówno celów strategicznych, jak i logistycznych. W przegłosowanym sprawozdaniu dotyczącym naszej Izby, czyli Parlamentu Europejskiego, odnotowano wzrost zatrudnienia pracowników. W roku sprawozdawczym zatrudnionych tu było prawie dziewięć i pół tysiąca osób. W ciągu roku wzrost zatrudnienia to blisko 500 pracowników. Do tego dodać trzeba 1800 asystentów akredytowanych. Parlament Europejski zwrócił uwagę na przypadki ich molestowania lub sygnalizowania nieprawidłowości, a także apelował o „zapewnienie równowagi płci (...) w składach komitetów doradczych do spraw molestowania” (art. 84).

Wcześniej Parlament „zauważył z niepokojem, że personel stołówki nie otrzymuje wynagrodzeń adekwatnie do liczby godzin w umowie (...)” (art. 81). Zajęliśmy się także parlamentarnymi kierowcami. W art. 125 Parlament „głęboko ubolewa nad arbitralnością, subiektywizmem i nieproporcjonalnym charakterem kryteriów, które zastosowano w procedurze zatrudnienia kierowców” i „ubolewa nad tym, że w procedurze nie uwzględniono kompetencji i doświadczenia nabytego przez kierowców przez lata pracy”. Dalej mowa jest, że pracownicy ci zostali pozbawieni pracy, a są oni w wieku, który uniemożliwia znalezienie innego zatrudnienia. Zauważono też z zaniepokojeniem, że „nie poczyniono żadnych szczególnych ustaleń dotyczących pracowników na wypadek wyjścia z Unii przez państwo członkowskie”.

Wiele miejsca poświęcono kwestiom technicznym. Zwrócono uwagę, że „mimo wcześniejszych wezwań do poprawy, usługi oferowane przez biuro podróży Parlamentu są niezadowalające” (art. 101). Stwierdza się też, że „obecnie Parlament umyślnie nie przestrzegając przepisów dotyczących minimalnej liczby metrów kwadratowych powierzchni biurowej, znajduje się w trudnym położeniu”. To już artykuł 122, a w kolejnym zajmujemy się meblami, gdzie Parlament „głęboko ubolewa nad faktem wszczęcia procedury wymiany mebli w biurach posłów i ich asystentów w Brukseli i zwraca się o natychmiastowe zatrzymanie tej procedury: stwierdza, że większość tych mebli jak najbardziej nadaje się do użytku i dobrze się prezentuje, w związku z tym nie ma żadnego powodu, by je wymieniać”. To tylko niektóre przykłady. Jest ich naprawdę wiele. Jeszcze jedna próbka. W artykule 124 zauważamy, że niektóre usługi np. serwowanie kawy podczas posiedzeń „były oferowane po cenach wyższych niż ceny rynkowe”. A finanse to rzecz najważniejsza. Z nimi są i będą największe problemy. Na przykład dobrowolny fundusz emerytalny europosłów osiągnął deficyt na poziomie prawie 270-u milionów euro, a gwarantem wypłaty świadczeń jest Parlament Europejski, czyli podatnicy.

Z gospodarnością jest jednak o wiele więcej problemów. Okazuje się, jak podkreślono w przedmiotowym sprawozdaniu, że „Parlament przetrzymywał średnio 106 milionów euro na rachunkach bankowych bez żadnego oprocentowania (art. 111). To tylko próbka z trzydziestoczterostronicowego dokumentu, który był wynikiem audytu opartego również na „próbce dokumentacji dowodowej”. Tak też zapisano w artykule 147-ym. Sprawozdanie dotyczące absolutorium dla Komisji Europejskiej jest ponad dwukrotnie obszerniejsze i zawiera 333 artykuły. Nasza grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów zawsze opowiadała się za reformą Unii Europejskiej. Czy jednak w obliczu Brexitu i rosnącego eurosceptycyzmu we Francji i innych krajach Unii wystarczy jedynie przegłosowywać tego typu papierowe dokumenty?

prof. Mirosław Piotrowski, europoseł