W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Minął rok 2016

1 stycznia 2017

Za nami rok 2016. Obfitował on w wiele wydarzeń politycznych. Najważniejszym z punktu widzenia Unii Europejskiej było referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie Brexitu. 23-ego czerwca obywatele Zjednoczonego Królestwa poszli do urn, a dzień później ogłoszono, że większość tj. około 52% opowiedziało się za wyjściem ich kraju z Unii Europejskiej. Dla euroentuzjastów był to ogromny szok, z którym nie mogą uporać się do dzisiaj. Proces wdrażania tej decyzji ma rozpocząć się wiosną tego roku. Pierwszy raz w historii Unii Europejskiej kraj członkowski, i to tak ważny, ma opuścić szeregi UE. A zaczęło się od prezydencji holenderskiej, która 1-ego stycznia tego roku objęła przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. W połowie roku zastąpiła ją Słowacja, a od 1-ego stycznia tego roku pałeczkę prezydencji przejęła niewielka Malta.

W minionym roku w Parlamencie Europejskim odbyło się kilka debat o sytuacji w Polsce, tzn. rozpoczęło się europejskie grillowanie Polski.
W pierwszej z nich w styczniu brała udział premier rządu Beata Szydło.  
Następne dotyczyły rzekomego łamania praworządności w Polsce oraz ewentualnej zmiany prawa aborcyjnego. Ostatnią odsłoną tego spektaklu była kolejna debata o Polsce, która odbyła się w czasie grudniowej sesji plenarnej w Strasburgu. Szerokim echem odbiły się zamachy terrorystyczne w Brukseli pod koniec marca, a także we Francji - w Paryżu i w Nicei w lipcu oraz w Niemczech w Ansbach w tym samym miesiącu. W kwietniu minionego roku przeprowadzono referendum Holandii w sprawie umowy o stowarzyszeniu między Unią Europejską i Ukrainą, w którym obywatele tego kraju opowiedzieli się przeciwko tej umowie. Potraktowane zostało to jako sprzeciw wobec polityki Unii Europejskiej. Podobnie decydenci unijni podeszli do przegranego referendum we Włoszech w listopadzie ubiegłego roku. W konsekwencji premier Matteo Renzi podał się do dymisji.

W 2016 roku w siłę urosły ugrupowania etykietowane jako populistyczne i eurosceptyczne - we Włoszech Ruch Pięciu Gwiazd, we Francji Front Narodowy, w Holandii Partia Wolności, w Austrii tamtejsza Partia Wolności, której kandydat o mało nie wygrał wyborów prezydenckich. W Niemczech z kolei umacnia się Alternatywa dla Niemiec, która uzyskała dobre wyniki w wyborach landowych. Unia trzeszczała w posadach, do czego walnie przyczyniła się jej polityka migracyjna. W listopadzie wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygrał republikański kandydat Donald Trump, co w Brukseli i Strasburgu odebrano jako zagrożenie i ogromne wzmocnienie frontu eurosceptycznego. Przypomnę, że Trumpa w kampanii wyborczej wspierał Nigel Farage, szef partii UKIP, który de facto doprowadził do Brexitu.

Borykając się z tak zasadniczymi problemami, unijni urzędnicy nie przestali ciężko pracować nad regulacjami. Mimo, że jesienią ubiegłego roku szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker uznał za błędne wtykanie przez Unię Europejską swojego nosa „w każdy szczegół regulacji europejskich i narodowych, dotyczących życia codziennego”, to w listopadzie Komisja zajęła się ekoprojektowaniem, czyli badaniem i klasyfikacją wind, odkurzaczy, suszarek do rąk i czajników elektrycznych. Słowem, o nas nie zapomina. A może przydałoby się, aby zapomniała, a przynajmniej nieco zwolniła, pozwoliła na oddech i wsłuchała się w głos narodów Europy. Tego życzyłbym jej i w Nowym Roku, jak również nam wszystkim, a wszystkim telewidzom Telewizji Trwam i słuchaczom Radia Maryja pokoju i błogosławieństwa Bożego na rozpoczynający się nowy 2017 rok.

prof. Mirosław Piotrowski, europoseł