W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej informacji o wykorzystaniu plików cookies znajdą Państwo na stronie z regulaminem. zamknij

Co się stanie z Unią Europejską

6 marca 2017

Profesor Mirosław Piotrowski spotkał się z uczniami i nauczycielami Rzemieślniczej Szkoły Zawodowej w Łukowie.

Po krótkim wykładzie przybliżającym zasady funkcjonowania Parlamentu Europejskiego i pracy posłów, uczniowie zadawali pytania, które odnosiły się do najbliższej przyszłości Unii Europejskiej. Na temat dwóch polskich kandydatach na przewodniczącego Rady Europy. Padały Także kwestie dotyczące dotacji unijnych w związku z wyjściem Wielkiej Brytanii ze struktur europejskich.

 

Gdy Wielka Brytania przestanie płacić, w kasie Unii rocznie zabraknie10 miliardów euro. I na pewno ten brak odczujemy w mniejszych sumach dotacji

Czy powinniśmy wstępować do strefy euro? Czy musimy to zrobić i kiedy?

Moim zdaniem nie teraz i nie prędko. Polska nie musi się z tym spieszyć. Znów szykuje się kryzys związany z walutą euro we Włoszech i Hiszpanii. Popatrzcie Państwo na Grecję. Gdyby Grecy nie weszli do strefy euro poradzili by sobie finansowo dużo lepiej. Nawet gdyby trzeba było drachmę zdewaluować, kryzys nie byłby tak dotkliwy

Jakie jest Pana zdanie na przyjmowanie w Polsce uchodźców?

Wielokrotnie mówiłem – jestem przeciw. Pani Merkel nieodpowiedzialnie zaprosiła wszystkich do siebie. Otworzyła granice. Potem je zamknęła, potem znów otworzyła, a teraz chce się swoim problemem dzielić ze wszystkimi dookoła. No i nie oszukujmy się. Większość to migranci ekonomiczni, dla których Polska nie jest krajem marzeń. Patrząc na ostatnie wydarzenia w Niemczech, ataki na lotnisko i metro w Brukseli, widać, że wraz z nimi nimi do Europy przedostaje się wielu terrorystów

Spotkanie w Rzemieślniczej Szkole Zawodowej w Łukowie doszło do skutku dzięki staraniom nauczyciela – Kazimierza Mamińskiego i niezwykłej przychylności dyrektora placówki – Andrzeja Smotera